Reklama

Rządowe przymiarki do fuzji Orlenu i Lotosu

W styczniu Nafta Polska przeanalizuje ewentualne korzyści i sposób połączenia Orlenu z Grupą Lotos - wynika z naszych informacji. Na razie oba koncerny znalazły się na ministerialnej liście spółek o istotnym znaczeniu dla bezpieczeństwa publicznego, w których resort skarbu chce stosować tzw. złote weto.

Publikacja: 03.12.2005 06:17

- To interesujący projekt - tak pomysł połączenia Orlenu z Lotosem oceniał niedawno minister skarbu Andrzej Mikosz. - Byłoby to niewątpliwie stworzenie polskiego koncernu naftowego, który miałby większą zdolność do konkurowania na rynku europejskim - mówił. - To nie jest pomysł z gatunku fikcji - twierdzi minister gospodarki Piotr Woźniak. Także inni przedstawiciele partii rządzącej ciepło wypowiadają się o ewentualnej fuzji spółek: Klub parlamentarny PiS przygląda się temu pomysłowi z zainteresowaniem - mówi poseł Artur Zawisza, przewodniczący sejmowej Komisji Gospodarki. - Jesteśmy za stworzeniem silnego środkowoeuropejskiego gracza, który będzie w stanie wchłaniać kolejne podmioty - przekonuje.

Wkrótce analiza

Zdeklarowanym przeciwnikiem połączenia obu organizmów od dawna jest prezes Grupy Lotos Paweł Olechnowicz. Większą elastyczność wykazuje prezes Orlenu Igor Chalupec: Jeśli będzie konkretny plan fuzji z Lotosem, odniesiemy się do niego - mówił.

Taki plan może się wkrótce pojawić. W styczniu prace nad nim rozpocznie Nafta Polska. - Czekamy teraz na strategie firm, bo one będą niezbędne do sporządzenia analizy połączenia koncernów. Przygotowujemy się do opracowania takiej analizy - deklaruje Bogusław Piwowar, rzecznik prasowy Nafty. Według niego, dotyczy to nie tylko skutków fuzji, ale także ewentualnych sposobów jej przeprowadzenia.

W opinii Sebastiana Słomki, analityka z BDM PKO, gorącego zwolennika fuzji, najprostszą metodą byłoby wyemitowanie przez Orlen akcji dla właścicieli Lotosu. Proces, nawet gdyby zacząć przygotowanie do niego już teraz, zakończyłby się najwcześniej w 2007 r.

Reklama
Reklama

Efekt synergii

- Przy odpowiednich parametrach tej transakcji byłoby to dla nas korzystne - mówi prezes Orlenu. Zdaniem S. Słomki, na połączeniu skorzystać może także Lotos oraz akcjonariusze obu przedsiębiorstw. Eksperci podkreślają tu głównie liczne efekty synergii: Połączone firmy mogłyby uzyskiwać wyższe marże rafineryjne i obniżać koszty zakupów - wymienia Tomas Pletser z budapeszteńskiego oddziału Erste Securities.

Są też zagrożenia: - Jeśli do procesu wmiesza się polityka, to jest bardzo prawdopodobne, że warunki transakcji nie będą optymalne z punktu widzenia firm - zauważa T. Pletser. - Koszty połączenia dwóch tak różnych podmiotów przewyższą korzyści - twierdzi z kolei Piotr Kaczmarek, analityk z DM BISE.

Sen o potędze

Gergely Varkonyi, analityk z Deutsche Banku w Budapeszcie, powątpiewa też, czy fuzja da takie efekty, jakich spodziewają się polscy politycy: Połączenie nie zdecydowałoby o sile firm na zagranicznych rynkach produkcji i sprzedaży - twierdzi. Według niego, Orlen już teraz ma wystarczający potencjał do dokonywania inwestycji w regionie, ale nawet wchłonięcie Lotosu nie da mu potencjału do podobnych działań na większą skalę. - Fuzja nie zwiększyłaby też raczej szans w kwestii pozyskania dostępu do złóż - dodaje.

- Fuzja osłabiłaby na pewno konkurencję w branży - deklaruje G. Varkonyi. - Rząd krytykuje to, że na rynku paliwowym istnieje rzekomo monopol, a jednocześnie myśli o rozszerzeniu tego monopolu. Nie wiem, o co tu chodzi - mówi Urszula Cieślak, analityk paliwowy z firmy Reflex. - Chyba że będzie to sposób na sprawowanie kontroli. Bo przecież jedną spółkę łatwiej kontrolować niż dwie - dodaje.

Reklama
Reklama

Jej domysły wydaje się potwierdzać minister gospodarki: Jeżeli miałoby dojść do połączenia, to chciałbym wiedzieć, jakie to będzie mieć skutki dla rynku wewnętrznego i cen paliw. Na razie przekonaliśmy się, że akcyza nie jest właściwym narzędziem do ich zmniejszania. Państwo nie ma narzędzi, żeby obniżyć ceny - powiedział Piotr Woźniak.

To, że nowy rząd chce mieć większą kontrolę nad branżą, widać również po tym, że i Orlen, i Grupa Lotos znalazły się wśród 15 spółek, które mają "istotne znaczenie dla porządku publicznego lub bezpieczeństwa publicznego". W nich resort planuje stosować tzw. złote weto.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama