PGNiG, monopolista na polskim rynku gazu, znalazł się w centrum uwagi inwestorów, gdy minister skarbu skrytykował dokonaną przez poprzedni rząd prywatyzację firmy i wspomniał o możliwości nacjonalizacji spółki, co doprowadziło do zniżki kursu PGNiG.
Nastroje uspokoił jednak ostatnio premier, który zadeklarował, że do wycofania akcji PGNiG z giełdy nie dojdzie. Jaka jest strategia rządu wobec spółki - wciąż jednak nie wiadomo.
"Zgłaszam wniosek do walnego zgromadzenia i ministra skarbu, by uzasadnione zostały ostatnie pomysły ministerstwa skarbu dotyczące wycofania spółki z giełdy, które szkodzą kursowi akcji" - powiedział na walnym przedstawiciel związków zawodowych w PGNiG i akcjonariusz firmy Bolesław Potyrała.
Wątpliwości inwestorów nie rozwiał obecny na walnym przedstawiciel resortu. "Nie jestem ministrem, tylko pełnomocnikiem i niestety instrukcje do głosowania nie przewidują udzielania odpowiedzi" - powiedział Andrzej Smoliński z ministerstwa skarbu. PGNiG został sprywatyzowany przez poprzedni rząd, poprzez podwyższenie kapitału, które przyniosło firmie środki na inwestycje. Dzięki emisji, nowi akcjonariusze objęli 15 procent kapitału spółki, resztę akcji nadal ma państwo. Oferta publiczna o wartości 2,7 miliarda złotych była największą na polskim rynku od czasu giełdowego debiutu PKO BP w 2004 roku. Na walnym zgromadzeniu PGNiG zarejestrowało się wiele instytucji finansowych, w tym grupa Commercial Union, OFE Nationale Nederlanden, grupa PZU a także znany z inwestycji w akcje KGHM brytyjski fundusz Lansdowne, który zarządza kwotą około 2,5 miliarda funtów. Rynek już przyzwyczaił się do tego, że wokół PGNiG utrzymuje się polityczne zamieszanie. Jest to jedna z pierwszych spółek, w której doszło do zmian kadrowych dokonywanych przez rząd Prawa i Sprawiedliwości (PiS). Nowością dla analityków nie jest też więc fakt, że nowi członkowie rady są bezpośrednio związani z liderami ugrupowania. Niejasne deklaracje powodują jednak, że akcje spółki zachowują się nieco gorzej niż reszta rynku, który w ostatnich dniach kolejny raz w tym roku wzrósł do rekordowych poziomów. O godzinie 15.59 akcje PGNiG wyceniano na 3,36 złotego, czyli bez zmian wobec piątkowego zamknięcia, a indeks WIG20 zwyżkował o 0,6 procent.
"Inwestorzy ostrożnie podchodzą do papierów PGNiG, głównie ze względu na podejście nowych władz. Mało jest odważnych, którzy powiedzą na przykład, że za pół roku spółka wzrośnie o 20 procent. Nie wiadomo bowiem co się stanie" - powiedział zarządzający w Union Inwestments Ryszard Rusak.