RN KGHM obradowała wczoraj do późna. Zajmowała się m.in. oceną pracy poszczególnych członków zarządu.
W przerwie posiedzenia E. Niebisz powiedziała, że w porządku obrad nie ma punktu, mówiącego o zmianach w zarządzie. Zasugerowała, że może dojść np. do zawieszenia w pełnionych obowiązkach tego członka zarządu, który zostanie negatywnie oceniony. - Taka osoba dalej pozostaje członkiem zarządu i pobiera pensję, tylko nie pełni swojej funkcji - wyjaśniła E. Niebisz. Przyznała, że do RN docierały sygnały, że brakuje pewnych elementów dobrej współpracy wewnątrz zarządu. - Jeśli się uda wypracować ustalenia takie, że ta współpraca będzie dobra i będzie bez zakłóceń, to być może nic się takiego złego nie wydarzy - zaznaczyła.
Kadencja zarządu kończy się razem z WZA podsumowującym 2005 rok, które może się odbyć w kwietniu. Gdyby do odwołania zarządu doszło teraz, spółka musiałaby wypłacić odszkodowanie.
Późnym wieczorem, powołując się na nieoficjalne źródła, agencje podały, że rada nadzorcza KGHM zawiesiła jednak dwóch członków zarządu tej firmy - Wiktora Błądka oraz Andrzeja Kruga.
PAP