Wczoraj odbyła się rozprawa w Sądzie Rejonowym w Gliwicach w sprawie zatwierdzenia układu Mostostalu Zabrze. Potwierdziły się nasze informacje, że zarzuty do układu zgłosił największy pozaukładowy wierzyciel budowlanej firmy - belgijski Vlassenroot. Mostostal jest mu winny ok. 30 mln zł. Zdaniem giełdowej spółki, która zapoznała się z pismem Belgów, nie zawiera ono elementów wymaganych określonymi przepisami prawa upadłościowego i naprawczego (w zarzutach należy wskazać na niedopuszczalność zawarcia układu lub na inne uchybienia procesowe). Zarząd wniósł o odrzucenie dokumentu. Oświadczył ponadto, że nie zgadza się z zarzutami, jakoby Mostostal nie był w stanie wywiązać się z warunków układu.

Do sądu trafiły również zarzuty złożone przez firmę Sovereign Capital. Giełdowa spółka wskazuje, że jest to doradca Vlassenroota. Podkreśla przy tym, że wierzytelność Sovereign Capital to zaledwie 1,44 tys. zł. Ta kwota - zgodnie z warunkami układu - będzie spłacona w całości gotówką.

Sąd zdecydował, że postanowienie dotyczące zatwierdzenia układu Mostostalu zostanie opublikowane 10 stycznia. Na decyzję strony będą mogły jeszcze złożyć zażalenie.

Układ Mostostalu Zabrze został przyjęty przez zgromadzenie wierzycieli w połowie grudnia. Ma objąć kwotę ponad 115,3 mln zł. Mniejsze długi - nie przekraczające 13,5 tys. zł (łącznie chodzi o 1,25 mln zł) spółka zamierza spłacić w całości. Większe zobowiązania mają być zredukowane o 40%, a pozostała kwota zamieniona na nowe akcje zabrzańskiego holdingu. Wczoraj kurs Mostostalu, po 1,8-proc. spadku, wyniósł 1,66 zł.