Comp ogłosił wezwanie do sprzedaży 24,99-proc. pakietu akcji Novitusa 20 grudnia - dwa dni przez debiutem giełdowym nowosądeckiej spółki. Zaoferował 16,4 zł za każdą akcję, czyli ponad 7% więcej, niż wynosiła cena emisyjna (15,3 zł). Wczoraj za walory Novitusa płacono 15,75 zł. Od debiutu (na poziomie 15,9 zł) kurs ani razu nie był wyższy niż cena wezwania (16,4 zł).
Chcemy być najwięksi
Ruch Compu był zaskoczeniem dla rynku. Spółka nie skorzystała bowiem z okazji i nie wzięła udziału w ofercie publicznej, w której mogła kupić akcje Novitusa taniej, niż w ogłoszonym przez siebie wezwaniu. Przedstawiciele Compu tłumaczyli, że nie mieli żadnej gwarancji, iż zapisując się na akcje w ofercie, osiągną pozycję największego udziałowca Novitusa, a tylko miejsce, dające im dominujący wpływ na zarządzanie firmą, ich interesuje. Comp chce kupić w wezwaniu 24,99-proc. pakiet akcji Novitusa. Największy obecny udziałowiec spółki - BRE Bank - ma 24,9% akcji.
Spekulanci się wysypią
Zdaniem Remigiusza Sopla, analityka Internetowego Domu Maklerskiego, wezwanie Compu zakończy się powodzeniem. - Kurs giełdowy Novitusa od debiutu cały czas jest niższy niż cena zaproponowana przez wzywającego. Dlatego odpowiadając na wezwanie, sprzedający zainkasuje dodatkowy zysk - mówi. Jego zdaniem, z okazji do zamknięcia pozycji na Novitusie w pierwszej kolejności skorzystają drobni inwestorzy z podejściem spekulacyjnym. - Zależy im na jak najszybszym obracaniu kapitałem, a nie długoterminowym inwestowaniu. Kilkuprocentowy zysk w ciągu miesiąca jest całkiem satysfakcjonującą stopą zwrotu - wyjaśnia. Uważa, że duzi inwestorzy finansowi, którzy kupowali Novitusa w ofercie publicznej, raczej nie będą sprzedawać akcji w wezwaniu. - Spółka ma doskonałe perspektywy. Generuje spore zyski. Co roku płaci dywidendę. Jest doskonałym obiektem do lokowania środków w dłuższym horyzoncie, a takie firmy są chętnie widziane w portfelach inwestycyjnych - mówi.