Ostateczna wycena Orlenu to - przy zastosowaniu odpowiednich wag - 73,2 zł na akcję. Po dodaniu zysku, jaki może dać spółce ewentualna sprzedaż udziałów w Polkomtelu (3,5 zł na walor), otrzymujemy 76,7 zł. Podwyższenie rekomendacji wynika stąd, że ostateczna wycena o prawie 23% odbiega w górę od kursu spółki.

Poprzednie zalecenie ("trzymaj") AmerBrokers wydał w połowie kwietnia 2004 r., gdy papiery PKN kosztowały 30,8 zł (wczoraj 63,5 zł).

Specjaliści prognozują, że w 2005 r. grupa zanotuje rekordowy zysk netto, sięgający 5 mld zł. Na bardzo dobre wyniki wpłynąć mają wysokie marże rafineryjne, wynikające m.in. z dużej różnicy między ceną rosyjskiej ropy Ural i ropy Brent. DM AmerBrokers dodaje, że w przyszłości może się ona zmniejszyć.

Na poziom skonsolidowanego zysku Orlenu w 2005 r. duży wpływ miało rozpoczęcie konsolidacji czeskiej grupy Unipetrol. PKN ujął w pozostałych przychodach operacyjnych ujemną wartość firmy w kwocie ponad 2 mld zł (koncern zapłacił za Unipetrol mniej niż wynosi wartość aktywów netto czeskiej spółki), co zwiększyło zysk netto grupy o ok. 1,62 mld zł. "Pozytywnie należy ocenić przyjęcie strategii zwiększania przez Orlen udziału w rynku detalicznym paliw, m.in. przez utworzenie sieci stacji ?Bliska? z segmentu ekonomicznego" - piszą analitycy. Korzystne są, ich zdaniem, upraszczanie struktury koncernu oraz redukcja kosztów operacyjnych. Dodają, że w 2005 r. Orlen zaoszczędził w ten sposób 655 mln zł. DM AmerBrokers stwierdza, że nie sposób na razie ocenić efektów ekspansji Orlenu na rynkach zagranicznych. Są tutaj zarówno wydarzenia pozytywne - np. przejęcie Unipetrolu, jak i negatywne - np. straty na zakupionych stacjach paliw w Niemczech.

Rekomendacje można znaleźć na stronie internetowej DM AmerBrokers.