Rosnące obawy o powodzenie fuzji sprawiły, że autor raportu - Dariusz Górski - obniżył rekomendację dla BPH z "kupuj" do "trzymaj". Cenę docelową wyznaczył na 757 zł. Zalecenie "trzymaj" dla Pekao pozostawił.
Analityk uważa, że szanse na połączenie obu banków wynoszą obecnie 50:50. - Podczas gdy rezygnacja ministra skarbu otwiera nowe możliwości dla rządu polskiego - dzięki niej rząd może się zdystansować wobec groźnej postawy reprezentowanej przez ministra, racje polityczne raczej ponownie zaczną dominować - napisał. Zdaniem D. Górskiego, jeśli nadzór bankowy wyda negatywną opinię na temat przejęcia BPH przez UniCredito, również papiery Pekao mogą na tym ucierpieć. Szacuje wartość potencjalnej synergii zawartej w cenie akcji tego banku na 18-20 zł. Cena docelowa dla walorów Pekao to - według DB Securities - 183 zł.
- W przypadku fiaska fuzji, akcje BPH będą miały tendencję do ograniczonego spadku. Ich późniejszy ewentualny wzrost też zostałby przyhamowany, gdyż potencjalny kupiec zapłaci za nie UniCredito cenę zbliżoną do obecnej wyceny - można przeczytać w raporcie.
Wczoraj notowania obu banków spadły. Kurs BPH obniżył się o 1,3%, do 760 zł, a Pekao o 1,6%, do 186 zł.
Reuters