W ocenie banku inwestycyjnego, o atrakcyjności walorów koncernu znad Dunaju przesądzają marże rafineryjne (mają pozostać na wysokim poziomie), dobra pozycja firmy w segmencie paliwowym i wysoki poziom technologiczny rafinerii, które już teraz spełniają normy UE (wejdą w życie od 2009 r.). Ponadto Morgan Stanley zwraca uwagę, że MOL w najbliższym czasie wejdzie do grona niewielu firm paliwowych bez udziału państwa. Miesiąc temu węgierski rząd zdecydował się dokończyć prywatyzację MOL. Pakiet 10% akcji firmy ma kupić sama spółka. Pozostałe 1,7% trafi później do drobnych akcjonariuszy.

Zdaniem Morgan Stanley, PKN Orlen wyróżniają również wysokie marże rafineryjne, znaczący program redukcji kosztów, efekty synergii z przejętym niedawno czeskim Unipetrolem oraz korzyści z oczekiwanego wyjścia z inwestycji w Polkomtela.

Na czwartkowej sesji za papiery PKN płacono 67,1 zł. Akcje MOL na GPW wyceniano na 318 zł (spadek o 0,6%).