Winisan powstał z inicjatywy Sanwilu i ukraińskiej spółki Winiteks. Obie firmy, zajmujące się produkcją sztucznej skóry, objęły po połowie udziałów. Na mocy czwartkowej umowy, Winiteks zobowiązał się na zgromadzeniu wspólników głosować tak, jak Sanwil. - Wnieśliśmy do spółki technologię, zapewniliśmy instalację i rozruch, dlatego przynajmniej wpoczątkowym okresie działalności chciałbym mieć pełną kontrolę nad spółką - mówi Jacek Rudnicki, prezes Sanwilu. Przedsiębiorstwo chce przenieść na Ukrainę produkcję tańszych materiałów.
Spóźniony Winisan
Winisan zarejestrowano pod koniec 2004 r. Po instalacji i montażu linii produkcyjnych, spółka miała rozpocząć działalność na początku 2005 r., ale plany pokrzyżowała "Pomarańczowa Rewolucja". Produkcja ruszyła więc na przełomie marca i kwietnia ub.r. - Spółka działa bardzo dobrze. Koszty rozruchu i funkcjonowania pokryto z wpływów ze sprzedaży. Winisan zakończył nawet rok niewielkim zyskiem netto - mówi J. Rudnicki.
Bucharski wyprzedaje akcje
Adam Bucharski (główny akcjonariusz Sanwilu) w dwóch ubiegłotygodniowych transakcjach pakietowych sprzedał ponad 6,15 mln akcji tej spółki. Zmniejszył tym samym swój udział w kapitale z 59,63% do 53,49%. Docelowo chce kontrolować ok. połowy firmy. Jeszcze w poniedziałek, 9 stycznia, akcje Sanwilu kosztowały na zamknięciu 86 gr. Następnego dnia za papiery spółki płacono już ponad 1 zł. Nagły wzrost kursu zbiegł się w czasie z informacją o zawarciu dwóch znaczących transakcji pakietowych - jednej na 3,5 mln, a drugiej na ponad 2,65 mln akcji. W poniedziałek firma poinformowała, że sprzedającym był główny współwłaściciel Sanwilu A. Bucharski. Stan jego posiadania w wyniku zeszłotygodniowych transakcji zmniejszył się o ponad 6%.