17 stycznia, w dniu wystawienia rekomendacji, akcje Grupy Lotos kosztowały 51,60 zł i był to najwyższy kurs zamknięcia w historii notowań gdańskiej spółki na GPW.
"Mocne zewnętrzne warunki i nowe inwestycje powinny pomóc firmie zwiększyć zyski w przyszłości, w szczególności po 2009 roku, kiedy zwiększenie mocy rafinerii zostanie ukończone" - napisał autor rekomendacji Tomas Pletser.
Jego zdaniem, jedynym zagrożeniem, jakie może w najbliższym czasie spotkać akcje drugiej co do wielkości polskiej firmy paliwowej, jest nadmierny wpływ polityków. Mogą oni zburzyć plany inwestycyjne spółki i wywołać kosztowne roszady personalne. Przypomnijmy, że w programie zwołanego na 30 stycznia NWZA Grupy Lotos jest punkt dotyczący zmian w składzie jej rady nadzorczej. Decydujący głos przy podejmowaniu tych decyzji personalnych będą mieć przedstawiciele Skarbu Państwa, który (bezpośrednio i via Nafta Polska) kontroluje ponad 58,7% akcji Lotosu.
Wczoraj na zamknięciu walory Grupy Lotos kosztowały 53 zł, co oznacza wzrost wobec kursu z wtorku o 2,7%.
Reuters