Reklama

Skotan chce wypełnić lukę

Z Grzegorzem Ślakiem, prezesem Skotanu i byłym prezesem Rafinerii Trzebinia, rozmawia Michał Śliwiński

Publikacja: 20.01.2006 06:54

Z biodieslem odniósł Pan sukces w Rafinerii Trzebinia. Teraz jako jedyna go produkuje. Czy uda się też ze Skotanem?

Gdybym nie widział dużej szansy, nie brałbym się za to. W Polsce rynek biopaliw, a zwłaszcza produkcja estrów metylowych, z których wyrabia się olej napędowy, to wciąż "terra incognita". Na niej znajduje się jedynie Rafineria Trzebinia ze swoją instalacją. Ja chcę tę lukę zapełnić, zwłaszcza że popyt na biodiesla jest ogromny.

Może Pan sprecyzować jakie są relacje między popytem a podażą na biodiesla?

Zgodnie z najnowszymi danymi, popyt na estry metylowe w Unii Europejskiej to ok. 14 mln ton rocznie. Natomiast produkcja to ok. 2,5-3 mln ton. Co więcej, dyrektywa Unii Europejskiej z 2003 r., dotycząca funkcjonowania rynku biopaliw, określa minimalny udział biokomponentów w paliwie. W tym roku ma to być 2%. Do 2010 r. udział ma się zwiększyć do 5,75%. W Polsce w ubiegłym roku udział wynosił zaledwie 0,5%. To się musi zmienić. Zwłaszcza gdy wejdą nowe rozporządzenia.

Dlaczego w Polsce sprzedaje się tak mało biopaliw?

Reklama
Reklama

To z braku normy jakości dla biopaliw. Z moich informacji wynika jednak, że odpowiednie regulacje zostaną wydane przez Ministerstwo Gospodarki w ciągu najbliższych dwóch miesięcy. W obecnej sytuacji rynkowej nie jest to jednak problem. Estry metylowe na pniu sprzedawane są zagranicznym kontrahentom, jeżeli spełniają normy europejskie. Dla przykładu: duże ilości produkowanych w Polsce estrów kupują austriacki OMV i brytyjski BP. Za mojej kadencji w Trzebini nie można było nawet robić zapasów, taki był popyt.

Kiedy może ruszyć polski rynek?

Sądzę, że już wkrótce. Z chwilą gdy resort gospodarki ustali normy, na pewno pojawi się istotny krajowy popyt bardzo mocno przekraczający polskie moce produkcyjne. Na przykład: w Polsce estry zbywa się w tak zwanej sprzedaży zamkniętej zakładom transportowym i transportu kolejowego. Biodiesel sprzedawany jest z dobrymi wynikami także na stacjach benzynowych. Na jednej ze stacji w południowej Polsce biodiesla, który był tańszy o kilkadziesiąt groszy, kupowano ok. 17 tys. litrów na dobę. Zresztą sam jeżdżę na takim paliwie. Teraz rynek estrów w Polsce oceniam na 600 tys. ton, produkcja wynosi 100 tys. ton, z czego 70% jest eksportowane. Jestem przekonany, że polski rynek w najbliższych latach będzie bardzo dynamicznie rosnąć.

Niektórzy twierdzą, że biopaliwa szkodzą silnikowi...

To bzdura. Jeżeli biodiesel jest produkowany za pomocą właściwych technologii i z użyciem sprawdzonych instalacji, to ma właściwości bardzo zbliżone do diesla. Przeprowadzaliśmy testy na samochodach ciężarowych, które na biodieslu przejeżdżały 0,5 mln km. Nie zanotowano zwiększonego spalania paliwa ani ponadnormatywnego zużycia silnika.

Na ile rentowna jest produkcja estrów metylowych?

Reklama
Reklama

Teraz jest to działalność z bardzo wysoką marżą. Oprócz wysokiego popytu na ten produkt, który sam w sobie winduje ceny, w sukurs producentom przyszło Ministerstwo Finansów. Od 2004 r. biopaliwa są zwolnione z istotnej części akcyzy. To ekstrabonus, który dodatkowo zwiększa rentowność przedsięwzięcia. Musimy pamiętać, że w produkcji estrów 83% to koszt tak zwanego wsadu. Dodam, że tona oleju rzepakowego, czyli właśnie wsadu, kosztuje ok. 530 euro. Tona oleju sojowego to 400 euro. Istotne więc znaczenie ma to, z czego będziemy robić estry. W moim inwestycyjnym założeniu powinna nastąpić dywersyfikacja: 50% wsadu z rzepaku i 50% z innego komponentu. Od takich niby-drobiazgów zależy m.in. rentowność.

Czy Skotan chce zbudować nową instalację?

Oprócz Trzebini, nie ma w Polsce infrastruktury do produkcji estrów. Nie ma co kupić ani przejąć. Warto wiedzieć, że przy budowie instalacji do produkcji estrów można liczyć na dotacje i pomoc ze strony unijnych funduszy. Również Polska wspiera tego typu inwestycje. Od pomysłu budowy instalacji do pełnej realizacji mija 18 miesięcy. Inwestycja zwraca się szybko, nawet po dwóch latach - to ewenement. W osiąganiu tak szybkiego zwrotu z inwestycji bardzo pomaga korzystne otoczenie prawne. Co do szczegółów - zobowiązałem się, że najpierw przedstawię je radzie nadzorczej. Później przekażemy je na rynek. Będą to konkretne prognozy z szacunkiem wielkości inwestycji, kosztami oraz rozpisanymi zyskami w kolejnych latach.

Czy nie będzie Pan miał problemu ze zdobyciem niezbędnych technologii?

Żadnych. Technologię znam, bo sam ją wprowadzałem w Trzebini. Sprawdziła się bez zarzutu.

Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama