- To będzie emisja, skierowana do rynku, bez prawa poboru dla dotychczasowych akcjonariuszy - powiedział Jerzy Pietrewicz, wiceprezes BOŚ, który po otrzymaniu zgody KNB zostanie prezesem. Nie ujawnił wartości oferty. Poprzedni prezes banku Sergiusz Najar chciał, aby akcjonariusze dokapitalizowali bank kwotą 350 mln zł. - Te 350 milionów to kwota magiczna. Emisja nie może być wielka, bo nie zagwarantuje akcjonariuszom zwrotu z kapitału w ciągu 2-3 lat - tłumaczył J. Pietrewicz.

Prezes Pietrewicz ma nadzieję, że nowa struktura akcjonariatu zapewni bankowi możliwości rozwoju. Przypomnijmy, że szwedzki SEB zgodził się odsprzedać Narodowemu Funduszowi Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (ma już prawie 45% akcji) bądź podmiotom przez niego wskazanym, 47% papierów BOŚ (po 92 zł za walor, wczoraj kurs wyniósł 87 zł). Nowy prezes zaznaczył, że bank będzie podmiotem z większościowym udziałem kapitału krajowego. Według niego, podstawowe zadanie, które stoi teraz przed BOŚ, to wsparcie Narodowego Planu Rozwoju i polityki ekologicznej państwa. - Chcemy być bankiem ochrony środowiska oraz bankiem rozwoju regionalnego, wpisując się w politykę zrównoważonego rozwoju - powiedział prezes BOŚ. Bank będzie się więc specjalizować we wspieraniu jednostek samorządu terytorialnego, rolników oraz małych i średnich przedsiębiorstw. - Chcemy stworzyć ofertę nastawioną na kompleksową obsługę związaną z doradztwem w przygotowywaniu projektów związanych z dofinansowaniem środkami pomocowymi - dodał.

Prezes Pietrewicz podkreślił, że sieć ponad stu oddziałów BOŚ będzie wykorzystana także do sprzedaży innych produktów. - Bank będzie mógł tworzyć alianse strategiczne z firmami ubezpieczeniowymi lub innymi podmiotami z rynków finansowych - wymienił.

PAP