Na koniec grudnia akcje Mastersa były wyceniane na około 1,1 zł. Biorąc pod uwagę niskie obroty, inwestorzy zbytnio się spółką nie interesowali. Od początku stycznia kurs zaczął piąć się i do wczoraj wzrósł o 85%, do najwyższego poziomu od wiosny 2003 r.
Wzmożony handel akcjami Mastersa obserwujemy w tym tygodniu. Ostatnie dobre notowania wykorzystał prezes spółki Edward Szałajewski. Od poniedziałku do środy zdołał sprzedać ponad 120 tys. akcji po średnim kursie 1,8 zł. Odpowiadał za około 60% podaży. W tych trzech dniach właściciela zmieniło łącznie ponad 200 tys. papierów. Wczoraj po informacji o transakcjach prezesa kurs wzrósł o 13,26%. Wolumen przekroczył 177 tys. Prezes Szałajewski miał jeszcze niecałe 90 tys. akcji Mastersa, czyli 2,38% kapitału. Mógł dalej sprzedawać. Na koniec 2005 r. prezes dysponował pakietem prawie 6% walorów.
E. Szałajewski był aktywy na giełdzie nie tylko w ostatnich trzech dniach. Przez pierwsze trzy tygodnie stycznia kupił nieco ponad 10 tys. akcji Mastersa po średnio 1,49 zł. W tym czasie sprzedał jednak dwa razy więcej papierów po średnio 1,64 zł.