Reklama

Nietrafiona kolekcja

O 11,5% zniżkował w poniedziałek kurs LPP w reakcji na korektę prognozy zysku na 2005 r. Spółka tłumaczy słabsze wyniki tym, że jesienno-zimowa kolekcja nie trafiła w gusta klientów. Zapewnia, że był to jednostkowy wypadek i obiecuje poprawę.

Publikacja: 31.01.2006 06:21

Papiery LPP były najgorszą inwestycją na wczorajszej sesji. Na koniec dnia płacono za nie 730 zł, czyli o 11,5% mniej niż w piątek. Maksymalny spadek w trakcie notowań wyniósł aż 12,5%, co oznaczało wycenę na poziomie 722 zł. Obroty wyniosły 9,6 mln zł, właściciela zmieniło 9,2 tys. akcji.

Bezpośrednią przyczyną wyprzedaży papierów LPP stał się komunikat spółki, opublikowany przed rozpoczęciem notowań, dotyczący korekty prognozy wyniku netto na 2005 r. Zamiast obiecywanych 53 mln zł, LPP twierdzi teraz, że zarobi 40-44 mln zł. Warto wspomnieć, że jest to już druga obniżka prognozy zysku na 2005 r. Na początku ub.r. odzieżowa firma zapowiadała 750 mln zł przychodów i 60 mln zł zysku netto. W grudniu 2005 r. plany zmniejszono odpowiednio do 690 mln zł i 53 mln zł. W 2004 r. obroty wyniosły 517 mln zł, a zysk 45 mln zł.

LPP tłumaczy, że słabsze wyniki są konsekwencją rozczarowujących wyników sprzedaży ubrań z kolekcji jesienno-zimowej, która okazała się całkowicie niedopasowana do rynkowych potrzeb. - Chyba chcieliśmy być zbyt modni, a Polacy okazali się za bardzo konserwatywni - powiedział na wczorajszej konferencji prasowej Marek Piechocki, prezes spółki. Zapewnił, że przy przygotowywaniu kolejnych kolekcji LPP nie popełni już podobnych błędów. - Nie będziemy już tak zwariowani i awangardowi. Kolekcje będą zdecydowanie spokojniejsze - stwierdził.

Gorsze rezultaty to również konsekwencja kosztów poniesionych przy likwidacji kilku salonów w źle dobranych lokalizacjach. Mimo dużo niższych (od wcześniej planowanych) zysków - w porównaniu z prognozą z początku 2005 r. wynik za ub.r. będzie gorszy o jedną trzecią - LPP nie zamierza zmieniać planów inwestycyjnych na ten rok. - Nowe projekty, przede wszystkim uruchamianie nowych placówek handlowych, realizowane będą przy większym wsparciu kredytów - mówił w poniedziałek Dariusz Pachla, wiceprezes LPP.

Firma zamierza w tym roku położyć większy nacisk na rozwój zagranicznej sieci sprzedaży. - Powierzchnia sklepowa poza Polską wzrośnie o 60%. W kraju dynamika będzie dużo niższa i wyniesie 14% - wskazał D. Pachla. Priorytetem ma być rynek rosyjski. Teraz LPP ma tam cztery sklepy. - Na koniec 2006 r. ich liczba zwiększy się do 27 obiektów - mówił D. Pachla. Łącznie za granicą ma być uruchomione w 2006 r. 40 placówek, powierzchnia handlowa ma wzrosnąć do 45 tys. m2. W Polsce ma to być 80 tys. m2. Teraz jest to (w kraju i za granicą) 95 tys. m2.

Reklama
Reklama

Wydatki ponoszone na rozwój sieci sprzedaży sprawią, że LPP nie podzieli się z akcjonariuszami zyskiem za 2005 r. - Zarząd będzie rekomendować pozostawienie zarobionych pieniędzy w spółce - zapowiedział M. Piechocki. Dodał, że spółka zamierza pod koniec roku wprowadzić na rynek nową markę. Teraz sprzedaje ubrania Reserved i Cropp. Jak ujawnił, druga z marek już zaczęła zarabiać na siebie. - Zarówno jeśli chodzi o przychody, jak i wynik netto wkład Croppa w rezultaty LPP wynosi ok. 15% - wskazał prezes. Nie chciał ujawnić szczegółów biznesplanu nowego przedsięwzięcia.

LPP
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama