Reklama

Pół miliarda na celowniku

Nawet 0,5 mld zł mogą w 2006 r. wynieść przychody Comarchu, jeśli spółce uda się utrzymać 20-proc. tempo rozwoju. Wynik netto powinien przekroczyć 25 mln zł. W 2005 r., według wstępnych danych, sprzedaż przekroczyła 400 mln zł, a zysk netto ok. 20 mln zł.

Publikacja: 07.02.2006 06:53

Plan Comarchu na 2005 r. zakładał wzrost trzech podstawowych wskaźników ekonomicznych (sprzedaży, zysku operacyjnego i netto) o 20%, w porównaniu z 2004 r. Wówczas wynosiły one odpowiednio 334 mln zł, 18 mln zł i 14 mln zł (dane grupy).

Dotrzymane obietnice

- W przypadku przychodów plan został wykonany z nawiązką. Przekroczyliśmy 400 mln zł - powiedział Janusz Filipiak, prezes i z żoną główny akcjonariusz Comarchu. Podobnie wygląda sytuacja w pozostałych pozycjach rachunku wyników. - Nie znam jeszcze dokładnych rezultatów, ale wynik netto będzie zbliżony do 20 mln zł - dodał prezes. To oznacza, że wzrost, w porównaniu z 2004 r., przekroczy 40%.

Prognozy na 2006 r. są równie ambitne. - Powinniśmy utrzymać 20-proc. tempo wzrostu - zapowiedział J. Filipiak. Jeśli plan uda się zrealizować, to w bieżącym roku obroty Comarchu powinny przekroczyć 500 mln zł, a wynik netto 25 mln zł. - Priorytetem dla spółki jest zwiększanie rentowności operacyjnej. W 2004 r. marża wynosiła 5,2%. W 2005 r. wskaźnik wzrósł do 6%. Ten rok powinien przynieść dalszą poprawę - mówił prezes. Nie ujawnił żadnych liczb. - Moglibyśmy bez większych kłopotów sprawić, żeby dynamika wzrostu rentowności była dużo wyższa. Musielibyśmy jednak ograniczyć wydatki na badania i rozwój, ograniczyć tempo przyjmowania nowych programistów. Nie chcemy tego robić, bo wierzymy, że w dłuższym horyzoncie tego typu inwestycje okażą się trafione - tłumaczył. Ujawnił, że portfel zamówień na ten rok jest o kilkanaście procent większy niż w analogicznym okresie 2005 r.

Eksport mniej opłacalny

Reklama
Reklama

Eksport, podobnie jak w 2005 r. ma stanowić nieco ponad 20% przychodów. - Najważniejsze kierunki to Europa Zachodnia i Środkowa, Ameryka Północna i Łacińska - mówił J. Filipiak. Przyznał, że rentowność zleceń eksportowych w ostatnich kwartałach obniżyła się. - Silny złoty sprawił, że marże spadły - wskazał. Zapewnił jednak, że spółka nie zamierza rezygnować ze sprzedaży zagranicznej. - To zbyt głęboki i duży rynek, żebyśmy mogli go odpuszczać - powiedział.

Comarch wiąże duże nadzieje ze sprzedażą na niemieckim rynku oprogramowania do zarządzania firmą - CDN XL. - Mamy już pierwszego klienta - firmę o obrotach rzędu 10 mln euro. Po zakończeniu wdrożenia, kiedy zdobędziemy odpowiednie referencje, chcemy ruszyć z szerszą kampanią marketingową - stwierdził.

Firma się rozwija

Krakowski integrator nie zamierza zrezygnować z inwestycji. Tylko w 2005 r. zwiększył zatrudnienie o ponad 16%, do ok. 1800 osób. To oznacza, że Comarch jest teraz największą firmą informatyczną w Polsce, jeśli chodzi o liczbę pracowników.

- W tym roku przyjmiemy kolejnych 300 osób - stwierdził J. Filipiak. Nowi pracownicy będą się zajmować produkcją oprogramowania, a także wdrożeniami u klientów. Inwestycje będą finansowane ze środków własnych. Dlatego, jak oznajmił prezes, Comarch nie wypłaci dywidendy za 2005 r. - Nie będziemy też sięgać po środki zewnętrzne, podwyższając kapitał - wskazał.

Comarch nie jest zainteresowany kupowaniem innych spółek. - Proszę pokazać mi w Polsce zdrową firmę do przejęcia o przychodach rzędu 100 mln zł i 300 pracownikach. A o tyle w 2005 r. powiększył się Comarch - przypomniał.

Reklama
Reklama

Podaży nie będzie

Jak zapewnił J. Filipiak, ani on, ani jego żona nie będą w tym roku się pozbywać następnych akcji Comarchu. W ostatnich kilkunastu dniach Elżbieta Filipiak, przewodnicząca rady nadzorczej, sprzedała 50 tys. papierów. Zainkasowała ponad 3 mln zł. - Jak co roku pozbyliśmy się niedużego pakietu, żeby zdywersyfikować portfel. Nie przewidujemy dalszych transakcji - zapowiedział.

Podobnie Comarch nie będzie się już pozbywać kolejnych pakietów Interii.pl. Pod koniec stycznia sprzedał 350 tys. papierów. - Postanowiliśmy wykorzystać wzrost kursu naszej spółki córki. Za pakiet, za który niecały rok temu zapłaciliśmy mniej niż 4 mln zł, teraz uzyskaliśmy ponad 10 mln zł. Była to pojedyncza transakcja i proszę nie traktować jej jako zapowied

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama