Głównie na przejęcia. Dodatkowo pochłoną one kilka milionów złotych, jakie spodziewamy się uzyskać ze sprzedaży części zakładu naszemu kontrahentowi, który produkuje u nas przystawki do przyczep kempingowych. Jeśli pieniędzy będziemy mieli za mało, a pojawią się jeszcze jakieś ciekawe projekty, to zrobimy wtedy normalną emisję - na rynkowych zasadach. Przy obecnej kapitalizacji Lubawy można już liczyć na spore zainteresowanie ze strony funduszy i innych inwestorów instytucjonalnych.
Ile spółka ma teraz wolnych środków do wykorzystania?
Nie mogę tego powiedzieć. Za niecałe 6 mln zł kupiliśmy Prymusa, za około 3 mln zł Protektora i wciąż jeszcze dysponujemy wolnymi środkami. Gdybyśmy teraz chcieli przejąć firmę o wartości porównywalnej z wyceną Prymusa, to sądzę, że byłoby to w zakresie naszych możliwości. Przy większych akwizycjach będziemy potrzebowali pieniędzy z emisji.
Ile, Pana zdaniem, Lubawa powinna wyemitować akcji, żeby dostać za nie 50% udziałów Prymusa i w efekcie powiększyć udział do 100%?
Nie kieruję się w tym przypadku kursem Lubawy, ale raczej sytuacją samego Prymusa. Zobaczymy, jaka będzie sytuacja finansowa i perspektywy rozwoju tej spółki. Szacuję, że powinniśmy przekazać na ten cel między 400-550 tys. akcji. Będziemy z pewnością negocjować to z panem Moską, właścicielem udziałów w Prymusie.
Jaki kurs Lubawy, Pana zdaniem, powinien być wzięty pod uwagę przy tej wymianie?
Jeżeli emisja dojdzie do skutku, to kurs ustali rynek w momencie emisji.
Jaką kwotę z szacowanych 5,5 mln zysku za 2005 r. spółka może przekazać na dywidendę?
Na ostatnim NWZA pan Moska, jeden z naszych akcjonariuszy, zaproponował, by na dywidendę przeznaczyć 5 mln zł. Jako zarząd będziemy chcieli tę propozycję podtrzymać.
Kiedy może zapaść decyzja w tej sprawie?
Na najbliższym WZA planowanym na przełomie maja i czerwca.
Jakich wyników Lubawy możemy się spodziewać w tym roku?
Podtrzymuję wcześniejsze szacunki na poziomie 6-7 mln zł zysku netto dla grupy kapitałowej. Jeśli uda nam się zrealizować wszystkie planowane przDziękuję za rozmowę.