Mimo że WIG i WIG20 pobiły wczoraj rekord, to kurs KGHM znajduje się wciąż 12% poniżej szczytu z końca stycznia. Notowaniom koncernu szkodzi taniejąca miedź - wczoraj w Londynie kosztowała najmniej od miesiąca. Do szczytu z końca stycznia nie zdołały też powrócić ceny ropy naftowej, co nie pozwala z kolei na silne odbicie kursu Orlenu. Do maksimum z 9 stycznia brakuje mu jeszcze 7,9%. Liderem wczorajszej zwyżki był natomiast Bank Pekao. Jego kurs wybił się w górę z półrocznej konsolidacji. To może być pozytywny sygnał dla całego sektora bankowego.
Pokonanie przez WIG20 styczniowego szczytu to sygnał, że czeka nas prawdopodobnie dalsza zwyżka. Tak właśnie było w ubiegłym roku. Kiedy indeksowi blue chips udawało się odrobić poprzednie straty, czekała go zwyżka przynajmniej o kilkadziesiąt punktów. Dobre perspektywy powinny też czekać segment średnich spółek - wczoraj zakończyła się też korekta spadkowa indeksu MIDWIG.