W IV kwartale ub.r. notowania 10 z 19 polskich firm znajdujących się w WIG20 podniosły się w większym stopniu niż wzrósł w tym czasie zysk na akcję. Skrajnymi przypadkami były TVN i Netia, których ceny poszły w górę, mimo spadku zysku. Kurs Netii wzrósł o jedną czwartą, podczas gdy zarobek na akcję obniżył się o połowę. Mniejszy o jedną dziesiątą zysk nie przeszkodził TVN w zwyżce o ponad 1/3. Z drugiej strony, mieliśmy takie firmy, jak Softbank, GTC, Lotos i Orbis, gdzie kursy w IV kwartale pozostały w tyle za zyskami.
Do porównania kwartalnych zmian kursów i zysków na akcję można mieć zastrzeżenia. Wyniki publikowane są półtora miesiąca po zakończeniu kwartału. Jednocześnie zmiany zysku netto nie zawsze są dobrym miernikiem atrakcyjności akcji. Z jednej strony, znajdują w nim odbicie jednorazowe dochody, z drugiej, takie podejście abstrahuje od wyceny akcji. W jakimś stopniu te mankamenty niweluje spojrzenie, jak wyglądały relacje między tymi zmiennymi w dłuższym okresie. Do tego można przyjrzeć się stopie zwrotu nie tylko z danego kwartału, ale również uwzględniając zachowanie kursu po jego zakończeniu. Takie podejście bierze wtedy pod uwagę reakcje inwestorów na opublikowane dane, a także ich oczekiwania.
Zestawienie zmian zysku na akcję w IV kwartale z notowaniami największych spółek od końca września 2005 r. do dziś prowadzi do wniosku, że inwestorzy spodziewają się dalszej poprawy wyników. W przypadku ośmiu przedsiębiorstw cena akcji przez ostatnie pięć miesięcy wzrosła o ponad 10 pkt proc. więcej niż zwiększył się zysk na akcję w ostatnich trzech miesiącach ub.r. W kolejnych pięciu przypadkach różnica była mniejsza od 10 pkt. Jedynie w pięciu przypadkach notowania zmieniły się w mniejszym stopniu od zysku.
Co z takiej obserwacji wynika? Z jednej strony, nie można dziś przekreślać szans na to, że oczekiwania inwestorów spełnią się. Z drugiej - istnieje zagrożenie, że nawet jeśli tak się stanie, nie da to spółkom impulsu do kontynuacji zwyżki. W tej sytuacji perspektywa ataku WIG20 na psychologiczną barierę 3000 pkt nie jest taka pewna. Równocześnie trzeba mieć świadomość ryzyka związanego z niespełnieniem nadziei. Próbkę tego mieliśmy w ostatnich tygodniach, gdy inwestorzy żywiołowo reagowali na wyniki i prognozy.
Z zestawienia różnic w zmianach zysku na akcję i kursów blue chips w kolejnych kwartałach 2005 r. płyną ciekawe wnioski. W przypadku BPH, TVN, PKN i KGHM w trzech kolejnych kwartałach minionego roku kurs wypadał lepiej od tempa zmian zysku. Tym samym przez kolejne kwartały zwiększały się wskaźniki wyceny, a akcje stopniowo stawały się mniej atrakcyjne. To w jakimś stopniu tłumaczy gwałtowną wyprzedaż papierów KGHM i PKN z ostatnich tygodni czy ostatni spadek notowań TVN. Natomiast nic złego nie stało się z ceną akcji BPH. Wzrost wskaźników wyceny traktowany jest jako wyraz oczekiwań co do przyszłych zysków.