Reklama

Budimex trafiony papą

16 marca okaże się, czy do budowy nawierzchni odcinka autostrady A-2 Emilia-Dąbie Budimex użył wadliwej papy.

Publikacja: 09.03.2006 06:24

Spółka twierdzi, że inwestycja spełnia wszelkie wymogi. Niewykluczone że problemy wykonawcy wynikają tymczasem z nieczystej walki... producentów pap.

Wtorkowa "Gazeta Wyborcza" doniosła, że Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Łodzi zakwestionował parametry techniczne (giętkość) partii papy izolacyjnej użytej do budowy obiektów mostowych na autostradzie A2 między Dąbiem, niedaleko Łęczycy, a Emilią pod Łodzią. Inwestycję prowadzi Budimex-Dromex, spółka zależna od giełdowego Budimeksu. Spekulowano, że spółka - w ramach gwarancji - będzie musiała zerwać część nawierzchni i położyć nową papę. Pozostawienie materiału groziło bowiem - zdaniem WINB - pęknięciami podczas mrozów. Kurs Budimeksu spadł we wtorek o 5,3%, a wczoraj o kolejne 5,6% (do 40,8 zł).

Wczoraj spółka zakwestionowała wyniki wyrywkowej kontroli WINB (dotyczyła tylko dwóch z 33 mostów na odcinku A2). - Wszystkie warunki kontraktowe spełniono - przekonywał Stefan Bekir-Assanowicz, prezes Budimeksu-Dromeksu. Spółka przedstawiła dokumenty, z których wynika, że inwestor - Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad - dokonał odbioru etapu inwestycji, przy którym była kładziona papa. Budimex zapewnił także, że papa ma niezbędne certyfikaty i kładziona była przy temperaturach powyżej 5°C - znacznie wyższej niż temperatura, w której prowadzono testy (-20°C).

Sprawa dotyczy inwestycji wartej ponad 100 mln euro, dlatego też interesuje się nią nawet Centralne Biuro Śledcze. Specjalną komisję do oceny kto zawinił powołała również GDDKiA. W jej skład, oprócz ekspertów GDDKiA, weszli specjaliści z Instytutu Badawczego Dróg i Mostów oraz firmy inżyniersko-konsultingowej EC Harris. - W czwartek ogłosimy wyniki postępowania wyjaśniającego - oświadczył Andrzej Maciejewski, rzecznik GDDKiA. Dyrekcja na razie nie przewiduje rugowania Budimeksu z planowanych przetargów drogowych.

Rynek spekuluje, że problemy Budimeksu mogą wynikać z nieuczciwej konkurencji na rynku pap termozgrzewalnych. Wart około 1 mln zł kontrakt na dostawę i ułożenie materiału dla Budimeksu na A-2 wygrała Tegola Polonia. GDDKiA, jak i CBŚ sprawdzają m.in., czy informacje o wadliwej papie nie były przypadkiem inspirowane przez jej konkurencję. Mówi się przy tym o polskim producencie papy Icopal Zduńska Wola. Firma ta ubiegała się o kontrakt dla Budimeksu. Z zarządem Icopalu nie udało się nam jednak skontaktować.

Reklama
Reklama

Inwestorów może uspokoić informacja, że GDDKiA szacuje koszt ewentualnej wymiany nawierzchni, pod którą znajduje się papa, na kilkadziesiąt tys. zł. Wcześniej mówiono o wydatkach rzędu 7 mln euro.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama