Włosi pojawili się w Elzabie jeszcze w 2000 r. Kupili wówczas 185 tys. akcji (14,79% papierów i 9,99% głosów), płacąc 13 zł za walor.
Skup na raty
Miesiąc później inwestor przejął kontrolę nad pięcioma podmiotami: Relpol 1-5, które razem posiadały akcje (zwykłe i uprzywilejowane), stanowiące 27,89% kapitału i dające 41,67% głosów. Na tym etapie płacił średnio po 28,09 zł za walor. W kolejnych ruchach MWCR dokupował walorów w wezwaniu (po 7 zł) i brał udział w ofercie publicznej Elzabu (w czerwcu 2004 r. po 15,3 zł). Teraz włoska firma kontroluje 823 tys. akcji Elzabu (w tym 107 tys. uprzywilejowanych), stanowiących 57,6% kapitału i dających 61,4% głosów na walnym zgromadzeniu.
Zaskakujący ruch
Decyzja MWCR o wyjściu z Elzabu jest sporym zaskoczeniem dla rynku. Inwestor w żaden sposób nie dawał sygnałów, że jest zainteresowany sprzedażą udziałów. Mimo prób nie udało nam się uzyskać w MWCR informacji na temat przyczyn podjęcia takiej decyzji. Elzab ograniczył się do wydania suchego komunikatu, że "transakcja jest częścią planu strategicznego akcjonariuszy MWCR dotyczącego grupy kapitałowej MWCR, związanego z polityką inwestycyjną tych akcjonariuszy". Właścicielami MWCR są dwa europejskie fundusze inwestycyjne. - Myślę, że sprzedaż Elzabu jest dla inwestora łatwym sposobem na zdobycie pieniędzy na inne inwestycje - powiedział Jerzy Biernat, prezes spółki. Ujawnił, że już wkrótce MWCR rozpocznie spotkania z potencjalnymi nabywcami. - Transakcja jest kwestią kilku miesięcy - stwierdził. Można przyjąć, że zostanie domknięta najwcześniej w III kwartale. Wcześniej Elzab wypłaci akcjonariuszom dywidendę (projekt zarządu muszą jeszcze przegłosować udziałowcy na walnym zgromadzeniu), na co przeznaczy 2,4 mln zł z 4,4 mln zł zarobionych w 2005 r. MWCR zgarnie ponad połowę sumy.