Do kupna blisko 375 tys. akcji Mastersa (9,9% kapitału zakładowego) za około 560 tys. zł przyznał się wczoraj Adam Buchajski (posiadający 50% akcji Sanwilu). Cały czas nie znamy pozostałych nabywców blisko 25% walorów producenta dżinsów sprzedanych w pakietówkach w ubiegłym tygodniu. Właściciela zmieniło wówczas prawie 35% kapitału zakładowego (1,3 mln akcji). Wśród sprzedających był Edward Szałajewski, prezes Mastersa, oraz inne osoby z kierownictwa. W transakcjach pakietowych pozbyli się wszystkich walorów. Jedynie żona prezesa Lilianna Szałajewska nadal ma 6,6% akcji.
Nowi akcjonariusze
Dlaczego inwestor strategiczny Sanwilu kupił papiery Mastersa. - Zainteresowałem się tą spółką, bo była nisko wyceniana na giełdzie - powiedział Adam Buchajski. Nowy akcjonariusz chce teraz bliżej przyjrzeć się legnickiej firmie. Jeszcze nie wie, jakie będą jego dalsze plany. Na pytanie o możliwość ewentualnego powiązania działalności Sanwilu i Mastersa stwierdził, że ma trochę inną koncepcję. Nie chciał jednak zdradzić jaką. - Trudno powiedzieć, w którą stronę pójdę. Na analizę sytuacji zamierzam poświęcić najbliższe dwa miesiące - dodał Buchajski. Na pytanie, czy wie, kto jeszcze mógł kupować akcje Mastersa, wstrzymał się od odpowiedzi. W najbliższych dniach rynek powinien poznać tych, którzy kupili pakiety powyżej 5% głosów.
Odmienna produkcja
Sanwil specjalizuje się w produkcji sztucznych skór, w tym przede wszystkim skaju. Z kolei Masters produkuje odzież dżinsową. - Nasza działalność jest nieco odmienna. Nic mi nie wiadomo na temat ewentualnych planów współpracy. Sądzę, że kupno przez pana Buchajskiego akcji Mastersa to jego kolejna inwestycja finansowa - uważa Jacek Rudnicki, prezes Sanwilu. Spółki miały już ze sobą kontakty handlowe. Masters kupował od producenta skór naszywki do spodni.