Reklama

Posłowie chcą od KNB staranności

Sejm nie powołał wczoraj komisji śledczej do zbadania roli nadzoru bankowego przy prywatyzacji banków. Posłowie przyjęli natomiast rezolucję wzywającą Komisję Nadzoru Bankowego do przestrzegania prawa.

Publikacja: 16.03.2006 07:29

Komisja śledcza wczoraj nie powstała, ale posłowie przybliżyli się do jej powołania. Projekt uchwały powołującej komisję śledczą skierowano do prac w Komisji Ustawodawczej. Sejm uchwalił natomiast rezolucję wzywającą KNB do przestrzegania prawa i respektowania interesu Polski. Zawiera ona apel do komisji o "dotrzymanie najwyższej staranności" przy rozpatrywaniu sprawy UCI.

W głosowaniach przepadły pomysły Platformy Obywatelskiej, by rezolucja wzywała rząd i KNB do "porozumienia i dobrej współpracy" i Sojuszu Lewicy Demokratycznej, by wezwać prezydenta do podjęcia mediacji między rządem i nadzorem bankowym.

Tuż przed uchwaleniem rezolucji premier Kazimierz Marcinkiewicz przekazał posłom treść pisma, jakie Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego wysłała pod koniec ubiegłego tygodnia prezesowi NBP Leszkowi Balcerowiczowi. O istnieniu tego pisma poinformował rano sam Balcerowicz.

Według premiera, ABW wskazała, że ma wiedzę na temat sytuacji zagrażającej systemowi finansowemu w Polsce. O co chodziło? - Na polecenie UniCredito zarząd Banku Pekao zlecił zaprzestanie zaangażowania funduszy inwestycyjnych z grupy Pioneer w obrót akcjami Banku BPH - wyjaśnił K. Marcinkiewicz. Według niego, takie działanie mogło spowodować obniżenie rentowności tych funduszy, co uderzyłoby w ich klientów. Premier dodał, że podobne polecenie wydał zarząd Banku BPH, ale należące do niego TFI nie wykonało go, bo "uznało to za sprzeczne z zasadami funkcjonowania funduszy inwestycyjnych".

Premier powiedział też, że "z posiadanej przez ABW wiedzy" wynika, że sprawą zajmuje się Komisja Papierów Wartościowych i Giełd. - Pod koniec lutego przekazaliśmy do KNB, GINB i KNUiFE wstępną analizę dotyczącą korespondencji prowadzonej w ramach grupy UniCredito w sprawie zakazu transakcji akcjami BPH. Sprawa jest przedmiotem analizy właściwych organów. Trudno mi się wypowiadać w sprawie działań podejmowanych przez inne instytucje - powiedział PARKIETOWI Łukasz Dajnowicz, rzecznik KPWiG.

Reklama
Reklama

Komentarz

Pęd do wiedzy

Każdy dzień awantury wokół UniCredito przynosi nowe rewelacje, ale dotyczące nie tyle zamiarów włoskiego inwestora, ile poziomu wiedzy na temat finansów wśród osób, które powinny wiedzieć na ten temat wszystko albo prawie wszystko. Niespodzianką było już to, że jeden z liderów Platformy Obywatelskiej - odpowiedzialny za sprawy związane z finansami państwa - nie odróżnia

Pekao S.A. od PKO BP S.A. Ale to tylko jeden człowiek, który w dodatku szybko przyznał się do pomyłki. Wczoraj okazało się, że ABW wpadła na trop sprawy, która mogła "zagrozić stabilności systemu finansowego". Chodzi o zakaz dokonywania transakcji w ramach jednej grupy kapitałowej. Nam wydawało się, że to normalność, a nie powód do podejrzeń. Jest w pełni zrozumiałe, że ABW chce się uczyć tego, jak funkcjonują instytucje finansowe. Rozumiemy też, że początki nie są łatwe. Ale tego, że premier przedstawia to jako osiągnięcie agencji - zrozumieć nie sposób.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama