Reklama

Pepees w przededniu zmian?

Część inwestorów mniejszościowych Pepeesu chce, żeby spółka sprzedała Browar Łomża. Czy osoby, które w przeszłości trzymały z Józefem Hubertem Gierowskim, zmienią front?

Publikacja: 22.03.2006 05:53

Podczas ostatniego posiedzenia rady nadzorczej Pepeesu zarząd spółki przedstawił zarys strategii. Wiele wskazuje na to, że firma jest coraz bliżej sprzedaży Browaru Łomża, jednego z ostatnich w Polsce, który nie ma inwestora branżowego.

Józef Hubert Gierowski, największy akcjonariusz Pepeesu (przez firmę Central Capital oficjalnie ma 21,97% akcji), nie chce rozstawać się z producentem piwa. Rośnie jednak grupa inwestorów, którzy mają inne zdanie.

Chcą sprzedać

Wśród akcjonariuszy łomżyńskiej spółki są trzy grupy. Pierwsza z nich jest zdecydowanie za sprzedażą browaru. Należą do niej na pewno NFI Piast oraz Wojciech Faszczewski (mają razem około 11 proc. akcji). Liczą jednak na więcej. - Jeżeli na WZA będzie dziać się coś ciekawego, jestem w stanie zorganizować kilkudziesięciu akcjonariuszy, którzy mają spore pakiety akcji. Grupa, która opowiada się za sprzedażą Browaru Łomża, może być znacznie mocniejsza - mówi Wojciech Faszczewski, członek rady nadzorczej Pepeesu. Jego zdaniem, Browar Łomża należy sprzedać. Samodzielnie, wśród mocnej konkurencji, łomżyński producent piwa jest skazany na utratę udziałów w rynku lokalnym i brak możliwości rozwoju. Dawid Sukacz, prezes NFI Piast i również członek rady nadzorczej Pepeesu, zgadza się z tym. - Za Browar Łomża można uzyskać 130-150 mln zł. Większa część z tych środków powinna trafić do akcjonariuszy. Najlepszym rozwiązaniem byłby buy back, zorganizowany za pomocą wezwania do publicznej sprzedaży walorów. Każdy może wtedy zdecydować, czy chce pozostać w spółce, czy z niej wyjść. Dywidenda nie daje takiego wyboru - twierdzi Dawid Sukacz.

Czy można uzyskać 150 mln zł za Browar Łomża? - Patrząc na porównywalne transakcje w Polsce, myślę, że tak. To ostatni tak duży i cenny browar w naszym kraju bez inwestora branżowego - uważa Andrzej Tabor, członek zarządu Erste Securities, który pośredniczył przy kilku transakcjach w branży piwnej.

Reklama
Reklama

Nie wiadomo, czy do grupy popierającej sprzedaż zalicza się Mariola Yada, która ma ok. 5 proc. akcji Pepeesu. Kiedyś prowadziła wspólne interesy z J. H. Gierowskim. Z nieoficjalnych źródeł wynika, że teraz jest z nim w konflikcie.

Weto Gierowskiego

J. H. Gierowski, który sprzeciwia się sprzedaży Browaru Łomża, umacnia się w Pepeesie. Od listopada 2005 r. do lutego jego firma Central Capital kupiła 10,5 tys. walorów. To nie koniec. Ponad 32 tys. papierów kupiło też Towarzystwo Inwestycyjne Jantar, które najprawdopodobniej współpracuje z J. H. Gierowskim. Walory Pepeesu (17,7 tys.) kupował też Browar Perła, którego 52 proc. akcji ma właśnie Józef Gierowski. Prywatny inwestor może więc teraz kontrolować najprawdopodobniej już ponad 300 tys. papierów łomżyńskiej spółki (25,6 proc.). - Nie chcę komentować spekulacji o moim rosnącym zaangażowaniu w Pepees - twierdzi Józef Hubert Gierowski. Znany inwestor nie odniósł się też do informacji o zwiększeniu pakietu przez TI Jantar i Browar Perła.

Co zamierza największy inwestor Pepeesu? - Jestem inwestorem długoterminowym i zamierzam poczekać, aż Browar Łomża osiągnie większą wartość. Nie interesują mnie - tak jak niektórych mniejszościowych akcjonariuszy Pepeesu - krótkoterminowe spekulacje - mówi J. H Gierowski. Dodaje, że łomżyński browar w ciągu kilku lat dwukrotnie zwiększył produkcję. W najbliższym czasie planuje powiększyć ją z ok. 600 tys. hektolitrów do ponad 700 tys. - Oczywiście, potencjalni inwestorzy mogą składać oferty kupna. Natomiast browar, moim zdaniem, nie jest na sprzedaż - komentuje Józef Hubert Gierowski.

Inwestor od kilku lat przebywa za granicą. O kontakt z nim stara się polska policja, która chce, by złożył zeznania w sprawie nieprawidłowości w Browarze Perła.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że prywatny inwestor widziałby raczej sprzedaż Browaru Łomża jednocześnie z Browarem Perła. Około 48 proc. akcji Perły za 60 mln zł kupił koncern Royal Unibrew. Duńczycy nie mają jednak w Perle prawie żadnej władzy. Wszystkim kieruje J. H. Gierowski. Sprzedając oba browary równocześnie, mógłby osiągnąć znacznie wyższą premię, niż gdyby pozbył się ich osobno. - Nie mogę nic powiedzieć o pomysłach pana Gierowskiego na temat Pepeesu i Browaru Perła - ucina mecenas Zygmunt Barański, który reprezentuje interesy J. H. Gierowskiego w Polsce. Inwestor na stałe zameldowany jest w Urugwaju i Polsce, często przebywa w Paryżu, "pomieszkuje" również w Wiedniu.

Reklama
Reklama

Kto się waha?

Jednym z największych akcjonariuszy łomżyńskiej firmy jest Krzysztof Borkowski. Przez Advertising Business Consulting oraz Lukbutu ma ponad 115 tys. akcji Pepeesu.

Jeżeli poparłby sprzedaż browaru, transakcja może dojść do skutku. Dlaczego? Zgodnie ze statutem Pepeesu, decyzję o sprzedaży browaru może podjąć zarząd. Transakcja przekraczałaby jednak wartość 15% kapitałów własnych spółki, więc decyzję musi zatwierdzić rada nadzorcza, która składa się z 6 osób. W jej skład wchodzą popierający sprzedaż Dawid Sukacz i Wojciech Faszczewski. Przewodniczącym jest Krzysztof Borkowski. Dodatkowo członkami RN są Dorota Kopczyńska (bardzo często na walnym zgromadzeniu głosuje podobnie jak Krzysztof Borkowski, ma 58 tys. akcji Pepeesu) oraz Zygmunt Karczewski (w przeszłości prowadził wspólne biznesy z J. H. Gierowskim, ale teraz uważany jest za "wolnego strzelca", który może chcieć sprzedać swoje akcje - ma ich 32 tysiące). Ostatnim z członków rady nadzorczej jest Zygmunt Barański, radca prawny J. H. Gierowskiego.

Co o sprzedaży Browaru Łomża sądzi Krzysztof Borkowski, przewodniczący rady nadzorczej Pepeesu? - Zastanawiam się nad różnymi opcjami. Browar Łomża ma bardzo dobre wyniki finansowe. Na początku roku skończył spłacać raty leasingowe, więc koszty finansowe spadły. Z drugiej strony - na tak mocno konkurencyjnym rynku lokalny browar może mieć problemy z utrzymaniem pozycji. Z decyzją poczekam na strategię rozwoju, jaką ma przedstawić zarząd Pepeesu - mówi Krzysztof Borkowski. - Chciałbym podkreślić, że w Pepeesie nie tworzę wspólnego frontu z panem Gierowskim. Prowadzimy osobną i integralną politykę biznesową - dodaje. Jego zdaniem można się zastanowić nad wprowadzeniem Browaru Łomża na warszawską giełdę. - To jeden z wariantów, który być może należałoby rozważyć - mówi.

Zamiast piwa - biopaliwa?

Zarząd Pepeesu opracowuje strategię dalszego rozwoju spółki. - Dokument będzie gotowy na początku maja. Czy będziemy w nim rekomendować sprzedaż browaru? Być może. Musimy z czegoś sfinansować nasze nowe pomysły - mówi Mariusz Przystupa, wiceprezes Pepeesu. Z naszych informacji wynika, że Pepees przygotowuje już dokumenty potrzebne do stworzenia potencjalnego memorandum informacyjnego o sprzedaży Browaru Łomża. Jego zakupem może się zainteresować Carlsberg Polska oraz Royal Unibrew.

Reklama
Reklama

Ze wstępnego biznesplanu wynika, że zarząd Pepeesu opracowuje budowę instalacji do produkcji skrobi ze zbóż. Szacuje też opłacalność wejścia w biopaliwa. - Produkcja skrobi zbożowej daje możliwość wytwarzania bioetanolu. Do 2010 r. ten składnik musi mieć 9-proc. udział w benzynach. Dodatkowo skrobia zbożowa nie podlega restrykcjom w zakresie kwot skupu, jakie narzuca Unia Europejska. Wydaje się, że z tej działalności osiągnęlibyśmy godziwe stopy zwrotu. Kapitał na inwestycję mógłby pochodzić ze sprzedaży Browaru Łomża lub z emisji akcji - dodaje Mariusz Przystupa.

Pomysł podoba się grupie akcjonariuszy, która optuje za sprzedażą browaru. - Bioetanol wydaje się być dobrą opcją rozwoju. Instalacja mogłaby powstać za część gotówki za browar, kredyt inwestycyjny oraz za pomocą środków z Unii Europejskiej. Czekamy na szacunki zarządu - mówi Dawid Sukacz.

Wykupione akcje

Trudno jest zmienić obecny układ sił w Pepeesie. Papiery spółki są wykupione. W wolnym obrocie jest niewielka liczba akcji. Z inwestorów, którzy odgrywają kluczowe role w spółce, ostatnio walory kupował jedynie J. H. Gierowski. Być może czuje, że jego pozycja w łomżyńskiej firmie słabnie. Na jego niekorzyść przemawia fakt, że o sprzedaży Browaru Łomża decyduje rada nadzorcza. Warto też wiedzieć, że J. H. Gierowski na ostatnim NWZA zagłosował przeciwko splitowi akcji Pepeesu. Za uchwałą w tej sprawie był m.in. Krzysztof Borkowski. Uchwały nie przegłosowano. Czy oznacza to początek końca aliansu inwestora z dotychczasowymi sojusznikami? Być może. Część naszych rozmówców twierdzi, że mocne zachowanie kursu Pepeesu, mimo zawirowań polityczno-gospodarczych, wskazuje na to, że ktoś nadal systematycznie akumuluje walory. Nieoficjalnie mówią, że robią to podmioty zależne od J. H. Gierowskiego. Czy inwestor obawia się, że rada nadzorcza dokona wolty i bez jego zgody i wiedzy zdecyduje się na sprzedaż Browaru Łomża. - Nie sądzę, żeby zrobili to bez mojej wiedzy. Nie widzę takiego zagrożenia - twierdzi jednak J. H. Gierowski.

Browary Łomża i Perła na polskim rynku

Reklama
Reklama

Producent piwa z Łomży ma ok. 2-proc. udział w polskim rynku. Produkuje ponad 600 tys. hektolitrów piwa. Wkrótce zdolności wytwórcze mają wzrosnąć do ponad 700 tys. hl. Browar produkuje piwa: Łomża, Złoty Kur, Łomża Mocne i Dock. W 2005 r. przychody browaru wyniosły 90,7 mln zł. Wynik na działalności podstawowej to 9,2 mln zł, a zysk netto ok. 7 mln zł. Dla porównania: cały Pepees (łącznie ze skrobią) osiągnął sprzedaż w wysokości 175 mln zł i 7,16 mln zł zysku netto.

Browar Perła ma niecałe 3 proc. krajowego rynku. W 2005 r. browar zarobił ok. 2 mln zł. Spółka produkuje m.in. piwa Perła, Goolman oraz Zwierzyniec. Spółka ma dwa zakłady produkcyjne. SLI

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama