Reklama

Techmex poczeka na pieniądze

ComputerLand zwleka z uregulowaniem należności wobec Techmeksu, który był podwykonawcą kontraktu realizowanego dla ARiMR do czasu, aż sam zakończy rozliczenia z Agencją.

Publikacja: 24.03.2006 05:53

W sierpniu ub.r. ComputerLand podpisał umowę z Agencją Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa dotyczącą tzw. kontroli na miejscu losowo wybranych gospodarstw objętych dopłatami unijnymi. Wartość kontraktu ustalono na 23,6 mln zł. ComputerLand zlecił jego realizację podwykonawcy - Techmeksowi, który miał za to otrzymać 19,9 mln zł.

Pod koniec stycznia ARiMR zerwała umowę z ComputerLandem, zarzucając firmie nierzetelne wywiązywanie się z powierzonego zadania, m.in. nagminne niedotrzymywanie terminów. Agencja zapłaciła wykonawcy jedynie za odebraną, pierwszą część projektu, czyli ok. 12-13 mln zł. Zażądała jednak zapłacenia 10 mln zł kar umownych.

ComputerLand uiścił zobowiązanie i zawiązał rezerwę, która obciążyła wynik IV kwartału ub.r. Równocześnie wystąpił do Techmeksu z roszczeniem regresowym na kwotę 10,4 mln zł, tłumacząc, że opóźnienie w realizacji umowy powstało z winy podwykonawcy, dlatego ma prawo domagać się zadośćuczynienia.

Krążą dokumenty

Techmex odrzucił zarzuty ComputerLandu, twierdząc, że poślizg dotyczył części zlecenia, którą ComputerLand realizował samodzielnie. Wysłał również pismo o naruszenie dóbr osobistych.

Reklama
Reklama

Przez blisko dwa miesiące w sprawie rozliczeń pomiędzy ComputerLandem a Techmeksem niewiele się działo. Dopiero przed kilkoma dniami bielska spółka zwróciła się do zleceniodawcy z wnioskiem o odbiór wykonanych prac. - Zgodnie z umową, ComputerLand powinien rozliczyć się z nami, podpisując m.in. protokoły odbioru, do końca lutego - powiedział Sławomir Karpiński, rzecznik Techmeksu. W ciągu siedmiu dni po parafowaniu dokumentów, jak mówi umowa, ComputerLand powinien zapłacić Techmeksowi za wykonane prace. Do tej pory warszawska firma nie odpowiedziała na pismo podwykonawcy.

Pieniądze nie popłyną

Przedstawiciele ComputerLandu już kilka tygodni temu zapowiadali, że nie rozliczą się z Techmeksem do czasu, aż skończą rozmowy z ARiMR w sprawie zwrotu lub anulowania nałożonej kary, mimo że ich spółka dostała pieniądze za wykonaną część zadania. Negocjacje mogą trwać miesiącami i nie wiadomo, czy ich rezultat będzie pomyślny dla ComputerLandu.

Techmex nie zamierza tak długo czekać na pieniądze. - Stoimy na stanowisku, że skoro Agencja odebrała prace od ComputerLandu i uregulowała należność, oznacza to, że ComputerLand nie ma żadnych podstaw do nieodbierania prac od nas - stwierdził S. Karpiński.

Techmex uważa, że ma bardzo mocne argumenty w sporze z ComputerLandem, dlatego nie zawiązał rezerwy na roszczenia tej spółki. Zresztą, nawet jeśli będzie musiał zapłacić ewentualną karę, co, jak wielokrotnie podkreślał prezes Jacek Studencki, jest bardzo mało prawdopodobne, przerzuci ich ciężar na lokalnych podwykonawców. Oni również wciąż czekają na pieniądze, których nie dostali od Techmeksu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama