Reklama

Gierowski pozbywa się Pepeesu

- Największy inwestor łomżyńskiej spółki rozmawia z amerykańskimi funduszami w sprawie sprzedaży swojej firmy Central Capital (CC LLC) - Wcześniej zbył akcje Lubelskiej Perły - Czy szykuje się wezwanie na Pepees?

Publikacja: 01.04.2006 07:29

Józef Hubert Gierowski, największy akcjonariusz Pepeesu, powoli pozbywa się polskich aktywów związanych z branżą spożywczą. Nie jest już większościowym właścicielem Browarów Lubelskich Perła. Jak wynika z naszych informacji, pakiet, który dawał mu 52 proc. w Perle, kupił amerykański fundusz. - Nie jestem właścicielem Perły. Pakiet kontrolny posiada teraz Stead Enterprise, którego właścicielem są fundusze amerykańskie. Stead Enterprise kupił pakiet kontrolny Perły od mojej firmy Flyford Holdings - powiedział PARKIETOWI Gierowski. Nie chciał powiedzieć, za ile. - Zdradzę, że cena była satysfakcjonująca - stwierdził. W ubiegłym roku Browary Lubelskie zarobiły 4,23 mln zł. Porównując podobne transakcje na polskim rynku, Gierowski mógł za swój pakiet otrzymać ponad 60 mln zł.

Nie udało nam się odnaleźć funduszy Stead Enterprise. Nie wiemy również, czy w radzie nadzorczej Perły są przedstawiciele funduszu. - Zgodnie z kodeksem spółek handlowych, rada nadzorcza reprezentuje wszystkich akcjonariuszy - powiedziała Grażyna Łajko, prezes Browaru Łomża, odpowiadając enigmatycznie na pytanie, czy Stead ma przedstawiciela w radzie.

W ostatnich latach w organie nadzorującym dokonało się sporo zmian. Obecnie w radzie zasiada pięć osób (zgodnie z KRS, są to: Leo Ferensen, Piotr Tefelski, Izabela Wiśniewska, Dorota Kopczyńska, Krzysztof Borkowski) i niewiele wskazuje, aby któraś z nich reprezentowała Stead.

Teraz Pepees?

Sprzedaż Perły być może była pierwszym krokiem do pozbycia się polskich aktywów przez Gierowskiego. - Prowadzę rozmowy z funduszami z Nowego Jorku, które są również zainteresowane kupieniem CC LLC - twierdzi.

Reklama
Reklama

Przypomnijmy, że jednym z aktywów CC LLC jest 22-proc. pakiet akcji Pepeesu. - Na razie transakcja nie jest sfinalizowana - dodaje największy akcjonariusz łomżyńskiej firmy. Nie chciał nam zdradzić, kto jest kupującym. - Są to fundusze funduszy, które inwestują na rynkach wschodzących. Co do sprzedaży, rozważam różne warianty. Walory Pepeesu nie są jedynymi, jakie są w aktywach CC LLC - mówi Gierowski. - Nie wiem jeszcze, czy sprzedam całą firmę Central Capital czy tylko część akcji - dodaje. Inwestor nie chciał również powiedzieć, jakie aktywa, oprócz Pepeesu, ma CC LLC.

Będzie wezwanie?

Jeżeli Gierowski sprzeda wszystkie walory CC LLC, to fundusze, które je nabędą, pośrednio, kupią 22 proc. akcji Pepeesu, w okresie krótszym niż 90 dni. - Taka transakcja musiałaby się wiązać z ogłoszeniem wezwania do publicznej sprzedaży - twierdzi Łukasz Dajnowicz, rzecznik prasowy Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Wezwanie będzie musiało zostać ogłoszone również, gdy fundusze kupią 50 proc. i więcej akcji CC. Innego zdania jest Gierowski. - W świetle obowiązujących przepisów giełdowych kupno udziałów spółki holdingowej - bez względu na wielkość nabywanego pakietu - posiadającej ok. 22 proc. akcji firmy giełdowej nie pociąga za sobą konieczności wezwania - twierdzi. W tym przypadku inwestor raczej jest w błędzie.

Co z browarem?

Tymczasem mniejszościowi akcjonariusze giełdowego Pepeesu optują za tym, aby spółka sprzedała Browar Łomża (ma 100 proc. kapitału) - najcenniejsze aktywo. Chcą, aby pieniądze z transakcji Pepees w większości wypłacił udziałowcom, a część przeznaczył na inwestycje m.in. w produkcję bioetanolu oraz rozwinął przetwórstwo skrobi (nie z ziemniaków, na skup których Unia nakłada limity, ale ze zboża, na które nie ma limitów). Za Browar Łomża firma mogłaby uzyskać nawet 130-150 mln zł. Sprzedaży sprzeciwia się Gierowski. - Teraz nie ma to sensu. Fundusze, z którymi rozmawiam, podzielają moje zdanie. W przyszłości za browar będzie można uzyskać wyższą cenę - twierdzi. Nie zgadzają się z nim akcjonariusze, którzy reprezentują kilkanaście procent w kapitale Pepeesu (m.in. NFI Piast i Wojciech Faszczewski). Twierdzą, że to właśnie teraz jest optymalna pora na sprzedaż browaru.

Decyzję w tej sprawie podjąć może rada nadzorcza. Co zdecyduje, dowiemy się być może na początku maja. Wtedy zarząd Pepeesu ma przedstawić strategię rozwoju spółki, która może zakładać sprzedaż producenta piwa.

Reklama
Reklama

Czy do tej pory Gierowski pozbędzie się Pepeesu? Inwestor nie odpowiedział nam na to pytanie.

Kto sprzedał blisko 5 proc.?

Po czwartkowej sesji w ramach transakcji pozasesyjnej właściciela zmieniło 58 tys. walorów Pepeesu po 100 zł. Jak wynika z naszych ustaleń, papierów nie pozbywali się NFI Piast oraz Dorota Kopczyńska. W przeszłości tyle akcji miał Maciej Radziwiłł (były prezes Elektrimu, przez ostatnie dwa lata nie rejestrował się na walnym zgromadzeniu Pepeesu, mimo że miał akcje), jednak zaprzeczył, że był stroną transakcji. Wszystko więc wskazuje na to, że pakietu pozbyła się Mariola Yada. Z niepotwierdzonych informacji wynika, że akcje (które dają niecałe 5 proc. w kapitale zakładowym) kupował inwestor finansowy.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama