Obawy o strajki w największych kopalniach miedzi na świecie oraz inne zakłócenia w produkcji, które mogą spowodować zmniejszenie dostaw, znowu spowodowały wzrost cen tego metalu. W Londynie kurs miedzi w dostawach trzymiesięcznych osiągnął nawet 5,54 tys. dolarów za tonę (wzrost o 2,8 proc.). Ostatecznie wyniósł 5,52 tys. dolarów. Monitorowane zapasy spadły do 120,7 tys. ton. - Zwyżki cen dotyczą nie tylko miedzi, ale także innych metali (w tym produkowanego przez KGHM srebra). W ostatnich latach ceny rosły bardzo gwałtownie. Oczekuję jednak, że w najbliższych miesiącach się ustabilizują - mówi Łukasz Hejak, analityk Millennium DM.

Tymczasem kurs akcji KGHM od połowy marca systematycznie rośnie. Od kilku dni bije rekordy. Wczoraj od otwarcia notowań ciągłych kurs systematycznie się piął. Ostatecznie na zamknięciu wyniósł 87,4 zł, co było najlepszym rezultatem od debiutu spółki na GPW.

Pozytywny wpływ na postrzeganie KGHM, poza wzrostem miedzi, mogły wywrzeć również wypowiedzi prezesa spółki. Krzysztof Skóra chce szukać oszczędności m.in. w usługach zewnętrznych, świadczonych na rzecz grupy oraz w pomysłach racjonalizatorskich. Ponadto zapowiedział, że w połowie kwietnia zaprezentuje nowy budżet, w którym przedstawi wyższe prognozy zysku na ten rok. Co na to analitycy? - Jeżeli cena miedzi utrzyma się na dotychczasowym poziomie, to spółka najprawdopodobniej zarobi więcej niż prognozowała i zdecyduje się skorygować szacunki dotyczące wyników finansowych. Według mnie zysk netto przekroczy 2 mld zł - informuje Łukasz Hejak. Zarząd prognozował, że spółka wypracuje w 2006 r. 1,8 mld zł zysku netto przy 8,1 mld zł przychodów.