Reklama

Firmy nie dbają o europejskie domeny

Tylko dwie spółki z WIG20 - Lotos i Netia - zdążyły do tej pory zarejestrować swoją europejską domenę "eu". Jedna czwarta firm, notowanych na GPW i wchodzących w skład tego indeksu, nawet nie złożyła wniosku.

Publikacja: 06.04.2006 08:11

Domena internetowa to nic innego, jak adres internetowy, pod którym można znaleźć daną witrynę w sieci. Składa się z dwóch podstawowych części. Przed kropką określana jest mianem nazwy domeny. Druga część, czyli właściwa domena, znajduje się po kropce. Najczęściej, potocznie określana jest mianem "rozszerzenie". Polska domena to "pl". Od grudnia 2005 r. Komisja Europejska umożliwiła rejestrację nowych domen unijnych, adresów z rozszerzeniami "eu". Specjaliści zgodnie uważają, że w przyszłości adresy unijne staną się bardziej prestiżowe niż polskie, a firmy, które będą się nimi posługiwać, znacznie ułatwią sobie działalność na zagranicznych rynkach.

Otwarty wyścig

Rejestracja europejskich domen trwa od 7 grudnia ub.r. Ich administrowaniem zajmuje się konsorcjum EURiD - the European Registry for Internet Domains. W pierwszej fazie rejestracji (trwała do 6 lutego) wnioski o swoje domeny "eu" mogły składać jedynie instytucje publiczne (także np. urzędy czy miasta) oraz posiadacze znaków towarowych związanych z rejestrowaną nazwą domeny. W drugiej fazie (do 7 kwietnia) wnioski o rejestrację składają pozostałe firmy lub instytucje legitymujące się różnymi prawami pierwszeństwa do danej nazwy. Po 7 kwietnia 2006 r. domeny "eu" będzie mogła zarejestrować każda firma, instytucja czy osoba mająca siedzibę (mieszkająca) w Unii Europejskiej nawet nie posiadająca żadnych praw. We wszystkich trzech etapach rejestracja domen odbywa się na zasadzie: kto pierwszy ten lepszy.

W końcówce peletonu

Polskie firmy, jak twierdzą specjaliści, w przeciwieństwie do zagranicznych konkurentów, nie zdają sobie sprawy, jak ważną rzeczą jest posiadanie europejskiego adresu. Z szacunkowych danych sprzed miesiąca tylko nieco ponad 3 tys. polskich przedsiębiorstw złożyło wnioski o rejestrację domeny. Niemcy złożyli prawie 100 tys. wniosków, Holendrzy 45 tys. Nasi najbliżsi sąsiedzi - Czesi, u których działa kilka razu mniej firm niż w naszym kraju, chcą zarejestrować ponad 8 tys. domen.

Reklama
Reklama

Pionierzy mało skuteczni

Spółki wchodzące w skład indeksu WIG20 mało energicznie zadbały o zabezpieczenie europejskich adresów, mimo że część z nich utrzymuje rozległe kontakty z kontrahentami zagranicznymi. Odpowiednia domena z pewnością ułatwiłaby ich nawiązywanie.

Tylko dwie spółki (Lotos i Netia) zdążyły dotychczas złożyć odpowiednie dokumenty i zarejestrować europejską domenę. Kilka innych podmiotów: Boryszew, BRE Bank, BZ WBK, KGHM, Pekao, PGNiG czy Prokom, czeka tylko na rejestrację. Wspomniane firmy (mimo że w przypadku niektórych z nich dokumenty zostały złożone dopiero w ostatnich dniach) nie mają żadnych rywali w wyścigu o domenę, dlatego można przyjąć, że nie będą mieć kłopotów ze zdobyciem adresu.

W gorszej sytuacji są spółki, które złożyły komplet materiałów, ale okazało się, że zrobiły to później niż inne podmioty, które podobne dokumenty dostarczyły wcześniej. Nikłe szanse na wygraną w wyścigu ma Agora. Już 7 grudnia ub.r (czyli w pierwszym dniu, kiedy EURiD zaczął przyjmować materiały) wniosek o rejestrację domeny agora.eu złożyły podmioty z Estonii i Włoch. Dokumenty pierwszego z wnioskujących (Oma Varahalduse z Estonii) zostały już nawet pozytywnie zweryfikowane. Polska firma dostarczyła materiały dopiero 19 grudnia, ale niekompletne i wniosek wygasł. Ponownie zrobiła to na początku marca. Jeśli estoński konkurent w terminie (ma na to czas do 7 maja) zakończy procedurę rejestracyjną, polska spółka nie ma szans na zdobycie upragnionej domeny.

W podobnej sytuacji jest PKN Orlen. Firma chciała zarejestrować domenę orlen.eu. Gotowy wniosek trafił do EURiD 28 grudnia ub.r., ale został odrzucony. Zanim paliwowy koncern dostarczył drugi komplet dokumentów (28 lutego), zrobiła to holenderska firma Depmarc. Oba wnioski są rozpatrywane, a werdykt wcale nie musi być korzystny dla polskiej spółki.

Na przegranej pozycji stoją już GTC, Orbis i węgierski MOL. W pierwszym przypadku adres zarejestrowała już niemiecka firma GTC TeleCommunication GmbH, Domenę orbis.eu zdobyła fińska firma Domain Department Berggren Oy Ab, a mol.eu belgijska spółka Gemeentebestuur Mol. Szczególnie warto zwrócić uwagę na postawę Orbisu. Do EURiD wpłynęło siedem wniosków o rejestrację europejskiego adresu, ale żaden nie pochodził od polskiej spółki. Trzy wnioski zostały odrzucone. Liderem w wyścigu o domenę, który wyszedł z niego zwycięsko, okazała się, jak już wspomniano, firma z Finlandii.

Reklama
Reklama

Zapominalscy

Jedna czwarta spółek z WIG20 całkowicie zlekceważyła sprawę rejestracji europejskich adresów. Na niechlubnej liście są zarówno banki, np. Bank BPH i PKO BP, jak i spółki produkcyjne, np. Bioton czy Grupa Kapitałowa Kęty. Postawa obu wspomnianych podmiotów może dziwić, bo firmy są znaczącymi eksporterami, Bioton dodatkowo zaś inwestuje za granicą. Spółki nie są jednak na straconej pozycji. Na razie żadna inna firma z Unii Europejskiej nie złożyła dokumentów do rejestracji takich domen. Dlatego mogą szybko nadrobić stracony czas i wciąż mają szansę zdobyć swój europejski adres.

W zupełnie innej pozycji są spółki, które nie złożyły dokumentów, a o rejestrację ich domen starają się konkurenci. Przykładem może być TVN. Firma dotychczas nie interesowała się tym tematem. Uczyniła to natomiast spółka z Grecji - ANWSH A.E.

Perspektywiczne myślenie

W przypadku mniejszych spółek giełdowych zainteresowanie domenami "eu" jest jeszcze mniejsze. Tylko nieliczne firmy zdecydowały się złożyć dokumenty. Nieźle z tą kwestią radzą sobie spółki informatyczne, np. Softbank, Emax czy ATM. Wnioski dwóch pierwszych podmiotów czekają tylko na zatwierdzenie. ATM musi ścigać się o adres z konkurentem z Holandii. W EURiD są również dokumenty z Alchemii czy PGF. Nie ma natomiast papierów z LPP, choć spółka działa w kilku krajach naszego regionu Europy.

Ciekawie wygląda rywalizacja o adres mostostal.eu. O domenę starają się trzy spółki - wszystkie z Polski. Liderem w pojedynku, który złożył dokumenty 4 marca, jest Polimex-Mostostal. Do wyścigu przystąpiły również Mostostal Zabrze Holding i Mostostal Warszawa. Jeśli pierwszy wniosek zostanie odrzucony, większe szanse będzie mieć Mostostal Zabrze Holding, bo złożył wniosek o domenę o jedną sekundę wcześniej niż konkurent (obie firmy dostarczyły dokumenty 10 marca).

Reklama
Reklama

Recepta dla przegranych

Spółki, które przegrają wyścig o europejską domenę, mają dwa sposoby na ich zdobycie. Tańszym rozwiązaniem jest dochodzenie praw do adresu na drodze sądowej. Ten wariant jest bardzo czasochłonny i nie gwarantuje zwycięstwa, bo może okazać się, że rywal dysponuje równie silnymi prawami własności do danego adresu. W tej sytuacji firmie, której szczególnie zależy na posiadaniu europejskiego adresu, pozostaje tylko jedno wyjście - odkupić domenę od jej obecnego właściciela. Handel adresami internetowymi szybko zdobywa popularność w całym świecie.

Najdroższą domeną, która zmieniła właściciela, było business.com - kosztowała nabywcę 7,5 mln USD. Adres cassino.com wyceniono na 5,5 mln USD. Na polskim podwórku najdroższym adresem był orange.pl, który, jak mówi się o tym na rynku, kosztował Polską Telefonię Komórkową 300-500 tys. zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama