Mam nadzieje, że wysoki kurs miedzi utrzyma się jak najdłużej. Opinie analityków są podzielone. Natomiast już teraz widać, że I kwartał zakończy się znacznie korzystniejszym wynikiem niż planowany. W drugiej połowie kwietnia przedstawimy korektę naszego budżetu i wszystko wskazuje na to, że również szacowany zysk może być wyższy. Należy jednak pamiętać, że dużą część sprzedaży realizujemy w transakcjach zabezpieczających, które zakładają niższą cenę miedzi od notowanej teraz. To powoduje obniżenie średniej. Ponadto, jak już wspomniałem, prognozowana cena miedzi w drugiej połowie roku jest niepewna. Teraz jednak przeważają optymistyczne warianty.
Kiedy będzie znany plan inwestycyjny KGHM?
Intensywnie go przeglądamy. Do końca kwietnia powinniśmy mieć konkretne wnioski.
Na ile wykonalna jest realizacja tego, co planował poprzedni zarząd? Na inwestycje chciał przeznaczyć w ciągu pięciu lat 4 mld zł, a w tym roku 700 mln zł.
Materiały, na podstawie których tworzono plany, nie pozwalają prawidłowo określić zwrotu z inwestycji.W związku z tym muszą być uzupełnione o dodatkową dokumentację, abyśmy mogli powiedzieć, czy nakłady na poziomie określonym przez poprzedni zarząd są opłacalne.
Dla przykładu, plan inwestycyjny w piec zawiesinowy nie był do końca prawidłowo skalkulowany, pomijał też np. koszty wykorzystanych w nich wniosków racjonalizatorskich. Roczny raport skonsolidowany podamy pod koniec kwietnia. Do tego czasu chcemy zaktualizować założenia poprzedników.
Kiedy może zapaść decyzja w sprawie inwestycji w piec zawiesinowy?
Do końca kwietnia. Nie chcemy jej odwlekać, bo program inwestycyjny nie może czekać kilka miesięcy. Z budową musimy szybko ruszyć. Warunek: inwestycje muszą być oparte na zdrowych zasadach opłacalności. Akcjonariusze też tego od nas oczekują.
Jakie jeszcze inwestycje wymagają szybkiej decyzji?
Poza eksploatacją nowych złóż i budową pieca zawiesinowego, na pewno przeanalizujemy inwestycje energetyczne w elektrociepłowni w Lubinie, projekty informatyczne, gazowe oraz inwestycje odtworzeniowe. Te ostatnie wymagają zakupu kosztownego parku maszynowego.
Czy już coś postanowiono w sprawie wysokości dywidendy? W ostatnim raporcie podtrzymano zapis, że do 30 proc. zysku przeznaczycie dla akcjonariuszy.
Czekają nas duże inwestycje, które wymagają odpowiednich nakładów. Mimo to prawdopodobnie będziemy wnioskować, aby na dywidendę przeznaczyć nie mniej niż 30 proc. zysku. Dokładniejsze propozycje będziemy mogli podać po przeglądzie programu inwestycyjnego.
Dlaczego w ostatnich miesiącach w grupie kapitałowej KGHM przeprowadzono głębokie zmiany personalne na kierowniczych stanowiskach?
Po zapoznaniu się z sytuacją KGHM, doszliśmy do wniosku, że zarówno poziom kontroli, jak i poziom przestrzegania określonych procedur i odpowiedzialności ze strony wielu zespołów kierowniczych jest niewystarczający. W wielu przypadkach mieliśmy do czynienia z nieprecyzyjnym kalkulowaniem kosztów oraz nadmiernymi wydatkami. Dobrym przykładem były wypłaty racjonalizatorskie. Można przedstawić wiele przypadków, w których nie kontrolowano kosztów i w takich sytuacjach decyzje musiały być jednoznaczne. Większość z tych osób nadal pracuje w KGHM, nie pełnią jednak kierowniczych funkcji. Ich miejsce zajęły nowe osoby. Naszym zdaniem, dają one gwarancję, że wszystkie obowiązujące reguły będą przestrzegane.
Jakie kroki podjęto w związku z ujawnionymi w spółce nieprawidłowościami, m.in. dużymi wypłatami za racjonalizatorskie pomysły?
W zakresie racjonalizacji kilka spraw zostało skierowanych do prokuratury. W przypadkach, w których stwierdzamy naruszenie przepisów, czy nawet niegospodarność, musimy takie kroki podejmować. W innych sprawach jest to rodzaj odpowiedzialności zarządczej. Chodzi o to, że walne zgromadzenie może nie udzielić absolutorium poprzedniemu zarządowi albo ktoś przestaje pełnić dotychczasową funkcję.
Czy sztucznie wywołane koszty są w KGHM dużym problemem?
To duży problem. W ubiegłym roku nasze koszty wzrosły o blisko 30 proc. Taka zwyżka nie znajduje uzasadnienia ani w coraz głębszym położeniu surowca, ani w zmianie cen surowców niezbędnych do produkcji. Wzrost kosztów notowano na wszystkich polach eksploatacji, co oznacza, że kontrola kosztów była słaba.
Wśród osób powołanych na stanowiska kierownicze wiele jest takich, które są kojarzone z ekipą Mariana Krzemińskiego, prezesa KGHM w latach 1999-2001. Czy one dobrze wywiązywały się ze swoich obowiązków?
W tej sprawie proszę pytać radę nadzorczą. To ona powoływała zarząd.
Ale wśród dyrektorów też jest wiele osób, które pełniły podobne funkcje za czasów Mariana Krzemińskiego.
Zarząd kierował się oceną fachowości. Naszym zdaniem, te osoby będą odpowiedzialnie wykonywać swoje zadania.
W tym czasie dokonywano nietrafionych inwestycji np. w Telewizję Familijną.
Bardzo mało wiem na ten temat. To nie jest sprawa związana z podstawową działalnością KGHM. Sądzę, że jest też mało związana z obsadą stanowisk kierowniczych.
Proszę zatem powiedzieć, co decydowało o wyborze dyrektorów oddziałów i zarządów spółek zależnych?
Podstawowe kryteria to: doświadczenie, kwalifikacje, przekonanie o pewnej sprawności menedżerskiej oraz rzetelności i uczciwości tych osób.
Dziękuję za rozmowę.
Nowy wiceprezes
Maksymilian Bylicki (49 lat) jest magistrem sztuki oraz posiadaczem tytułu MBA. Wiceprezesem KGHM został 24 lutego. Gdy prezydentem Warszawy był Lech Kaczyński, pełnił m.in. funkcję dyrektora zespołu doradców, pełnomocnika ds. Warszawskiego Parku Technologicznego oraz przewodniczącego rady nadzorczej SPEC. Pracował również w Netii Holdings (wiceprezes) i PTK Centertel (dyrektor okręgu).