Na razie nie wiadomo, jaki będzie los spółek zależnych od BPH. Z nieoficjalnych informacji ze źródeł zbliżonych do UniCredito wynika, że w umowie między rządem i włoskim inwestorem najprawdopodobniej nie będzie zapisu nakazującego sprzedaż BPH TFI. Przypomnijmy, że zawarte w zeszłym tygodniu porozumienie zakłada, że UniCredito sprzeda markę BPH oraz 200 placówek bankowych. Według resortu skarbu, ustalenia w sprawie losu spółek zależnych banku jeszcze trwają.
Mniej niż 40 proc. rynku
BPH TFI należy w 51,1 proc. do BPH PBK Zarządzanie Funduszami, spółki kontrolowanej przez bank BPH (pozostałe 49,9 proc. ma austriacki Capital Invest). Aktywa funduszy inwestycyjnych zarządzanych przez TFI wyniosły na koniec marca 5,3 mld zł (7,3 proc. udziału w rynku). Aktywa Pioneera opiewały z kolei na 20,3 mld zł (28 proc.). W sumie udział dwóch TFI wynosiłby nieco ponad 35 proc., co oznacza, że połączone towarzystwa nie miałyby dominującej pozycji na rynku według definicji Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Dublujący się pracownicy
Brak nakazu sprzedaży nie oznacza jednak, że BPH TFI zostanie połączone z Pioneerem. Kluczowe znaczenie będzie mieć to, czy pracownicy spółek zależnych BPH zostaną objęci takimi samymi gwarancjami zatrudnienia, jak pracownicy banku. - Jeżeli nie mogliby być zwolnieni przez najbliższe dwa lata, łączenie TFI nie miałoby sensu - mówi osoba związana z transakcją. Nowe towarzystwo miałoby bowiem dublujące się zespoły zarządzania, księgowości czy marketingu. Obecnie w BPH TFI pracują 34 osoby, a w Pioneerze (w TFI i powiązanej z nim spółce Pioneer Pekao Investment Management) ok. 140 osób.