EMC Instytut Medyczny zadebiutował na giełdzie w lipcu zeszłego roku. Spółka sprzedała 1,5 mln akcji po 7,6 zł, uzyskując 11,4 mln zł brutto. Zdobyte pieniądze chce przeznaczyć na inwestycje. Pod lupą jest aktualnie obiekt w Puławach, który zatrudnia ok. 1000 osób i posiada 20 oddziałów. Teraz EMC ma cztery szpitale, w których pracuje po ok. 100 osób.

Rozmowy między kierownictwem przedsiębiorstwa a władzami miasta trwają. Przedstawiciele Puław zwiedzili już szpital w Ozimku k. Opola, od 2004 r. prowadzony przez giełdową spółkę. - EMC zarządza profesjonalnie i dlatego będzie faworytem w przetargu prywatyzacyjnym. Obejrzeliśmy jego szpital, w którym trzy osoby radzą sobie z zarządzaniem przy setce zatrudnionych. U nas aż 30 proc. pracowników zajmuje się administracją - zachwala firmę Marian Żaba, starosta Puław.

Teraz piłeczka jest po stronie miasta. - Zrobiliśmy prezentację, czekamy na ruch władz - relacjonuje Piotr Gerber, prezes EMC. Starosta Puław potwierdza, że prywatyzacja szpitala jest konieczna. Do końca maja kierownictwo placówki ma szansę utworzyć spółkę pracowniczą. Jest to jednak ruch mający jedynie zmniejszyć opór załogi przed nieuniknionym przetargiem.

Przychody EMC w 2005 r. przekroczyły 31 mln zł, zysk netto wyniósł ok. 740 tys zł. Szef EMC prognozuje, że to dopiero początek tłustych lat firmy - W trzecim, czwartym roku funkcjonowania nasze szpitale będą wchodzić w fazę stabilnego wzrostu i przynoszenia dochodów. To już niedługo - dotychczasowe inwestycje EMC mają już dwa lata - zapowiada Piotr Gerber.