Reklama

Ropa wolniej płynie

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo obniża prognozy wydobycia ropy w 2008 roku. Analitycy oceniają, że może to zmniejszyć zysk operacyjny spółki nawet o 250 mln zł. Zastanawiają się, czy to nie efekt mniejszych od planowanych inwestycji.

Publikacja: 25.04.2006 07:26

Niewielu spośród milionów klientów Grupy Kapitałowej Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa wie, że głównym źródłem zysku netto spółki nie jest błękitne paliwo, ale ropa. Oprócz gazu sprzedawanego w kontraktach nie objętych taryfami narzucanymi firmie przez Urząd Regulacji Energetyki, to właśnie wydobycie i sprzedaż ropy pozwala PGNiG-owi osiągać zarobek. Ilości ropy uzyskiwane z polskich złóż są stosunkowo niewielkie - w ubiegłym roku przedsiębiorstwo wydobyło 617 tys. ton, a rok wcześniej 644 tys ton.

Tymczasem polskie rafinerie przerabiają w sumie ponad 20 mln ton ropy rocznie. Jednak przy wysokich cenach surowca nawet takie ilości pozyskanej ropy zapewniły PGNiG ponad 50 proc. zysku operacyjnego za ubiegły rok. Dlatego informacja o obniżeniu prognoz wydobycia ropy w 2008 r. zaniepokoiła akcjonariuszy.

Mniej ropy

- niższy zysk

PGNiG podał, iż najnowsze szacunki wskazują, że zamiast planowanych wcześniej 1,4 mln ton ropy, w 2008 r. spółka pozyska tylko 1,1 mln ton surowca. "Korekta wydobycia ropy naftowej wynika z niższych, niż przewidywano, zasobów wydobywalnych złóż Lubiatów i Grotów oraz stwierdzonej, w wyniku przeprowadzenia prac geologicznych, dużej zmienności własności zbiornikowych tych złóż" - tłumaczy spółka. Jak wyjaśnia PARKIETOWI Małgorzata Przybylska, rzecznik spółki, spadek planowanego wydobycia jest w części efektem wolniejszego wypływu ropy ze złóż.

Reklama
Reklama

Zdaniem Flawiusza Pawluka, analityka DM BZ WBK, przy założeniu, że cena ropy w długiej perspektywie będzie się wahać w okolicach 50 USD/bbl, to zmniejszenie wydobycia o 0,3 mln ton spowoduje, że wynik operacyjny PGNiG będzie o ok. 200-250 mln zł gorszy, niż spółka mogłaby osiągnąć. To sporo, biorąc pod uwagę, że w ubiegłym roku osiągnęła blisko 1,2 mld zł zysku operacyjnego, a przychody ze sprzedaży ropy sięgnęły 784 mln zł. Zysk netto całej grupy PGNiG wyniósł 812 mln, przy 12,55 mld zł przychodów.

Niższe inwestycje

uderzają w wydobycie

Analitycy zwracają uwagę, że zmniejszenie prognoz wydobycia ropy może być sygnałem, iż uzyskanie planowanych na 2008 r. 5,5 mld m3 gazu (w przeliczeniu na gaz wysokometanowy) nie jest pewne. Choć PGNiG informuje, że "prognoza wydobycia gazu ziemnego nie uległa zmianie", to jednak zastrzega, że ostatecznie wielkość produkcji ropy i gazu ziemnego ze złóż Lubiatów - Międzychód - Grotów mogą się jeszcze zmienić "w wyniku przeprowadzanych teraz dokładnych badań".

Analitycy podejrzewają, że korekta planów to również efekt niezrealizowania programu inwestycyjnego. Zawarty w prospekcie emisyjnym plan przewidywał, że w ciągu czterech lat spółka zainwestuje 8,8 mld zł, co daje ok. 2,2 mld zł rocznie. W 2005 r. wydała 1,3 mld zł, a w tym roku kwota ta ma spaść do 1,1 mld zł. - Zarząd pracuje w niepełnym składzie i nie ma kto podejmować decyzji - mówi Andrzej Knigawka z ING Securities (od listopada, po rezygnacji Marka Kossowskiego, PGNiG nie ma prezesa, a jedynie osoby "pełniące obowiązki").

Niewykluczone że firma celowo obniża planowane pozyskanie gazu z krajowych źródeł, chcąc uniknąć zwiększenia strat. - Dopóki ceny gazu są regulowane, to PGNiG właściwie nie opłaca się zwiększać wydobycia - stwierdza Andrzej Pasławski, analityk z BDM PKO BP.

Reklama
Reklama

Jaka dywidenda?

Mniejsze od planowanych wydatki na inwestycje pozwolą za to PGNiG przeznaczyć większą kwotę na dywidendę. Analitycy oczekują, że największy akcjonariusz - Skarb Państwa (ma 84,75 proc. kapitału) - może przeforsować wniosek o przeznaczenie na dywidendę nawet 100 proc. ubiegłorocznego zysku netto. Choć sam pobierze ją w postaci majątku (aktywów przesyłowych, które trafią do Gaz-Systemu), to pozostałym akcjonariuszom spółka będzie musiała wypłacić gotówkę. - W ubiegłym roku spółka zwróciła się do inwestorów o pieniądze na inwestycje. Uzyskała 2,7 mld zł. Teraz zamiast realizować plany z emisji, chce wypłacać dywidendę. To nielogiczne - mówi Gergely Varkony, analityk DB Securities. - Widać, że PGNiG nie potrafi zagospodarować posiadanych pieniędzy - ocenia Knigawka. Jak dowiedzieliśmy się w Ministerstwie Skarbu Państwa, propozycje co do wysokości planowanej dywidendy są przygotowywane.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama