Zarząd Lubawy liczy na pozyskanie kolejnych intratnych zamówień na dostawy sprzętu kwatermistrzowskiego dla polskiego wojska. Zamierza także startować w przetargach organizowanych przez państwa członkowskie NATO. W tym celu musi posiadać wewnętrzny system kontroli. Prawdopodobnie zakończy jego wdrażanie w drugiej połowie roku. - Będziemy chcieli rozpoznać ten rynek. Trudno jednak teraz stwierdzić, czy uda nam się pozyskać zagraniczne kontrakty. Szanse są zawsze - powiedział Witold Jesionowski, prezes Lubawy. Spółka posiada już uprawnienia umożliwiające sprzedaż kamizelek dla NATO.
Lubawa właśnie przekazała raport roczny. Wyniki są podobne do tych w raporcie po czterech kwartałach. Mimo mniejszych przychodów (spadek o 22 proc. w porównaniu z 2004 r.), w 2005 r. spółka wypracowała 4 mln zł jednostkowego zysku netto (wzrost o 32 proc.). - Poprawiliśmy wynik głównie dzięki korzystnej sprzedaży nieruchomości należących do Sarmaty, naszej spółki zależnej - powiedział W. Jesionowski.
Zarząd rozważa możliwość przekazania całego zysku na dywidendę. Na jedną akcję przypadłoby wówczas 14 groszy. Decyzje w tej sprawie zapadną na WZA pod koniec czerwca. Jaki będzie ten rok dla spółki? - Jednostkowe przychody będą z pewnością większe niż w poprzednim roku - stwierdził Jesionowski. Przejętą w marcu Milagro-Powlekarnię giełdowa spółka zamierza przekształcić w oddział produkcyjny Lubawy. - Chcemy najpierw policzyć, jaki będzie jej wpływ na wyniki spółki - dodał prezes Jesionowski.
Zapisy na nowe akcje w czerwcu
Według wstępnych szacunków, prawa poboru Lubawy trafią do obrotu giełdowego w czerwcu. Wtedy mają też być prowadzone zapisy na akcje. Szczegółowy harmonogram emisji spółka powinna przedstawić do końca tego tygodnia. Jeśli sprzedaż akcji zakończy się powodzeniem, firma pozyska około 12 mln zł. Lubawa chce wyemitować 58 mln akcji serii E (teraz kapitał zakładowy dzieli się na 29 mln walorów). Kto miał 21 kwietnia na rachunku jedną akcję Lubawy (jedno prawo poboru), będzie mógł kupić dwa nowe papiery po 21 groszy każdy.