Na 25 maja zwołano zwyczajne WZA ATM Grupy, producenta telewizyjnego z podwrocławskich Bielan. W porządku obrad znalazł się m.in. punkt o podziale zysku, "dniu dywidendy" i terminie jej wypłaty. Wcześniej zarząd ATM Grupy, w którym zasiada też dwoje największych akcjonariuszy - małżeństwo Tomasz i Dorota Kurzewscy - mówił, że na dywidendę może zostać przeznaczone minimum 50 proc. ubiegłorocznego zysku. Daje to łącznie 4,72 mln zł, czyli 1,31 zł na akcję. Licząc według wtorkowego zamknięcia, stopa dywidendy (proporcja dywidendy na akcję do kursu) nie należy do szczególnie wysokich i wynosi 1,69 proc.
W 2005 r. ATM Grupa wypłaciła inwestorom po 0,75 zł na akcję, ale atrakcyjność dywidendy była podobna. Kurs firmy był wówczas niższy: na początku lipca, gdy spółka wypłacała pieniądze, wynosił poniżej 50 zł.
Zapowiadając wypłatę dywidendy z zysku wypracowanego w 2005 r., Dorota i Tomasz Kurzewscy nie kryli jednak, że może wynieść więcej niż proponowane 50 proc. Założyciele rozważali, czy zgodzić się z sugestią inwestorów finansowych i wypłacić cały ubiegłoroczny zysk.