Reklama

Możejki razem z Orlenem?

Już jutro rafineria Możejki może mieć nowego właściciela. Pod warunkiem, że sąd w Nowym Jorku odblokuje należące do Jukosu akcje litewskiej spółki. Wszystko wskazuje na to, że inwestorem w Możejkach zostanie Orlen

Publikacja: 25.05.2006 06:38

Możejki mogą zostać sprzedane już w piątek, jednak zależy to przede wszystkim od decyzji sądu w Nowym Jorku - powiedziała wczoraj "Parkietowi" Claire Davidson, rzeczniczka prasowa Jukosu. Kto bździe nabywcą litewskiej spółki?

Rozmowy z jednym

- Na razie negocjacje są prowadzone z jedną firmą, która jest w stanie zapłacić ponad 1,425 mld USD. Jednak z powodu umowy, jaką mamy z amerykańskim sądem, do piątku nie mogź podać żadnych szczegółów transakcji.- dodała Claire Davidson. Z tego samego powodu rzeczniczka Jukosu nie chciała komentować wtorkowych słów premiera Litwy Algirdasa Brazauskasa. Przypomnijmy, że szef litewskiego rządu stwierdził wówczas, że koncern Jukos jest gotów sprzedać 53,7 proc. akcji rafinerii Możejki właśnie Orlenowi. Według niego strony przygotowały już porozumienie dotyczące sprzedaży tych papierów. A. Brazauskas dodał, że nawet jeśli niektóre szczegóły tej umowy mają być dopiero uzgodnione, nie bździe problemu, żeby porozumienie podpisać z kilkudniowym opóęnieniem. Rzecznik Orlenu Dawid Piekarz nie chciał komentować informacji, podanych przez szefa litewskiego rządu.

Premier Litwy zmienił zdanie

Algirdas Brazauskas dotychczas nie chciał nawet słyszeć o Orlenie jako o inwestorze w Możejkach. Jednak, jak w połowie maja donosiła wileńska prasa, nagle zmienił zdanie i teraz nie ma już żadnych zastrzeżeń do polskiego koncernu, ani tego, żeby wiźkszościowy pakiet akcji rafinerii kupił bezpośrednio od Jukosu.

Reklama
Reklama

Konkurencja nie śpi

Przeszkodą na drodze Orlenu do Możejek może wciąż być kazachski, państwowy koncern KazMunajGaz. On również wystartował w przetargu na litewska rafineriź, i nadal uważany jest za najsilniejszego konkurenta naszej spółki. Po wtorkowych wypowiedziach Algirdasa Brazauskasa, przedstawiciel KazMunajGazu zapowiedział wczoraj, że koncern podwyższy swoją ofertź cenową dla Jukosu. - W najbliższej przyszłości złożymy nową, bardzo dobrą ofertź - powiedział cytowany przez agencjź Reutera Oleg Libman, szef KazMunajGazu na Litwie. Dodał, że propozycja bździe gotowa prawdopodobnie w ciągu tygodnia.

Dotychczas Kazachowie oferowali za wiźkszościowy pakiet akcji Możejek 1,2 mld USD. Na korzyść Orlenu przemawia to, że "poprawionej" oferty Kazchów nie spodziewa siź raczej Jukos. - Rozważania na temat potencjalnej lepszej oferty ze strony innego inwestora uważam za czysto teoretyczne - powiedziała nam Claire Davidson. - Wszyscy mieli już dość czasu na wykazanie zainteresowania Możejkami - wyjaśniła.

Z pomocą Skarbu Państwa

Inwestycję Orlenu w Możejki popierają polskie władze, które dotychczas raczej unikały jasnego określenie swojego stanowiska. - Ministerstwo Skarbu Państwa dobrze ocenia potencjalną transakcję kupna rafinerii Możejki przez Orlen, mimo że mogłoby to oznaczać niewypłacenie dywidendy przez płocki koncern - powiedział wczoraj wiceminister skarbu Paweł Szałamacha.

Zakup rafinerii Możejki przez Orlen oznaczałby, że pozycja płockiego koncernu w regionie znacznie by się poprawiła. Do dotychczasowych mocy wytwórczych płockiej rafinerii i czeskiej grupy Unipetrol, która w 63 proc. należy do Olrenu, dołączy kolejny duży zakład. To będzie oznaczać już na starcie zwiększenie zdolności o ponad 30 proc. Z obecnych 23,5 mln ton rocznie wzrosłyby do prawie 34 mln ton.

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama