KGHM zmienił strategię hedgingu, czyli zabezpieczania się przed niekorzystnymi zmianami cen miedzi i srebra oraz kursu dolara. Spółka chce mieć nie tylko zagwarantowaną cenę minimalną, po której będzie mogła sprzedać surowce, ale również uczestniczyć w dodatkowych zyskach, gdyby okazało się, że sytuacja na rynku surowcowym i walutowym jest dużo korzystniejsza niż zakładano. - W bieżącym kwartale wdrożyliśmy strategię opartą na tzw. opcjach put. Dzięki niej mamy zapewnioną minimalną cenę, po jakiej będziemy mogli sprzedać część produkcji. Jednocześnie, jeśli notowania miedzi lub srebra będą wyższe niż ceny zagwarantowane w opcjach, to sprzedamy nasze produkty po tych wyższych cenach. Naszym kosztem pozostaje zakup opcji put, który stanowi około 10 proc. zabezpieczanej ceny - mówi Jarosław Romanowski, dyrektor generalny ds. handlu i zabezpieczeń KGHM.

Dodaje, że dziś sytuacja spółki jest bardzo dobra i tego typu strategia może i powinna być stosowana. Już zabezpieczono w ten sposób część sprzedaży planowanej po 2006 roku. Ile konkretnie, o tym spółka poinformuje w raporcie finansowym za II kwartał. - Kolejne opcje put będziemy kupować w zależności od sytuacji na rynku metali i naszego budżetu na lata 2007-2008. Stosowana strategia jest dobra w obecnych warunkach, nie można jednak wykluczyć, że za kilka lat sytuacja się zmieni - twierdzi J. Romanowski.

Jego zdaniem, obecnie nie ma większego sensu zawieranie kontraktów forward, czyli umów, w których z góry określano, po jakiej cenie za rok lub dwa sprzedawana będzie miedź lub srebro. - Taką strategię stosował poprzedni zarząd, kiedy kontraktami forward zabezpieczył około 30 proc. sprzedaży miedzi w latach 2006-2007 po około 3 tys. dolarów za tonę. To oznacza, że prawie 1/3 sprzedaży musimy realizować po cenie, która jest zbliżona do obecnych kosztów produkcji - zauważył J. Romanowski. Podobna sytuacja miała miejsce w przypadku sprzedaży srebra. Aktualna cena miedzi to około 8 tys. dolarów za tonę.

Zdecydowanie najmniejszą aktywność poprzednie władze wykazały przy stosowaniu hedgingu dotyczącego kursu dolara. Zabezpieczenia dotyczyły tu tylko 13 proc. przychodów. - W budowaniu przewagi konkurencyjnej w długim okresie ważny jest poziom kosztów produkcji. Transakcje zabezpieczające mogą mieć wpływ na wyniki finansowe KGHM jedynie w średnim okresie. Umożliwiają tym samym realizację programu inwestycyjnego oraz systemową redukcję kosztów, tak aby spółka mogła przygotować się na funkcjonowanie w okresie spadku cen metali - dodaje J. Romanowski.