Specjaliści zwracają jednak uwagę, że przeprowadzenie fuzji tych spółek będzie procesem skomplikowanym. Po pierwsze dlatego, że w akcjonariacie powstałej po połączeniu Emaksu i ComputerLandu spółce nie będzie akcjonariusza o dominującej pozycji, a po drugie dlatego, że ComputerLand jednocześnie przeprowadza proces restrukturyzacji.
"To świetna wiadomość dla obydwu firm, ponieważ do tej pory konkurowały one w większości przetargów w sektorze publicznym i energetycznym. Praktycznie od zaraz powinna być widoczna zwiększona liczba i wartość wygrywanych przez ComputerLand/ Emax kontraktów" - uważa Paweł Puchalski, analityk DM BZ WBK.
W ocenie analityka DM BZ WBK większa konkurencyjność firmy po fuzji może przynieść już w tym roku kilka milionów złotych łącznego dodatkowego zysku netto. Synergie kosztowe, według Puchalskiego, będą widoczne od początku 2007 roku, gdyż obydwie firmy wykorzystają resztę 2006 roku do przeprowadzenia niezbędnych zmian, jak np. koniecznych zwolnień.
"Na pierwszy rzut oka fuzję można ocenić pozytywnie. Ubędzie jeden konkurent na rynku. Będzie synergia produktowa. ComputerLand specjalizował się w kontraktach dla banków, sektora telekomunikacyjnego i utilities. Emax również ma mocną pozycję w bankowości i utilities i posiada tu wiele własnych rozwiązań, które mogą uzupełnić ofertę ComputerLandu" - powiedział Włodzimierz Giller, analityk Deutsche Bank Securities.
"Na pewno będzie też synergia kosztowa, bo będzie jeden zarząd i jedna sprzedaż" - dodał.