- W to pierwsze raczej bym nie wierzył - mówi Marek Juraś, analityk DM BZ WBK. Pozostaje sposób drugi, zastosowany zresztą już w sobotę, podczas WZA Polic.
Zarząd spółki, biorąc pod uwagę to, że Police są w okresie wzmożonych inwestycji, zaproponował, aby na dywidendę przeznaczyć 12,75 mln zł, czyli 15 proc. zeszłorocznego zysku. Decyzja akcjonariuszy zdominowanych przez Skarb Państwa (ponad 70 proc. głosów) była jednak inna: wypłata będzie dwa razy wyższa - 25,5 mln zł.
Poszukiwanie sposobów
Wśród spółek notowanych na GPW Skarb Państwa ma większościowe pakiety w: PGNiG, PKO BP, Puławach i Grupie Lotos oraz ponad 44 proc. w KGHM. - Właściwie w każdej z tych firm jest możliwość podwyższenia dywidendy - mówi Marek Juraś. Najprostsze, jego zdaniem, byłoby zwiększenie wypłaty w największym polskim banku. - Zarząd PKO BP zaproponował tym razem niższą dywidendę niż ta, jaką wypłacono rok wcześniej. Miało to związek z planami zagranicznej ekspansji - wyjaśnia analityk. - Gdyby do tych akwizycji nie doszło, MSP może w prosty sposób uzyskać dodatkowe 100 mln zł z dywidendy - dodaje.
- W KGHM bez większych problemów można by przegłosować o 1-2 zł wyższę dywidendę niż proponowane przez zarząd 5,5 zł na akcję - uważa Flawiusz Pawluk, inny specjalista z DM BZ WBK. To mogłoby dać Skarbowi Państwa dodatkowe prawie 200 mln zł. Wciąż jednak nie będą to sumy, które wystarczą do zrealizowania ministerialnego planu. - Część pieniędzy można by uzyskać ze swoistej prywatyzacji - uważa F. Pawluk. Chodzi o sprzedaż Grupie Lotos pozostałych 31 proc. akcji firmy Petrobaltic. Takie rozwiązanie sugerował też w kwietniu prezes gdańskiego koncernu Paweł Olechnowicz.