Fortis Bank Polska, jeden z najmniejszych banków notowanych na warszawskiej giełdzie, zamierza w ciągu czterech lat podbić polski rynek usług finansowych dla klientów indywidualnych. Mają mu w tym pomóc karty kredytowe i kredyty ratalne. - Doświadczenie naszej grupy z rynku w Beneluksie, gdzie Fortis jest liderem kart kredytowych, oraz potencjał wzrostu polskiego rynku pozwalają zakładać, że do 2010 r. uda nam się zdobyć 10 proc. tego segmentu rynku - powiedział w poniedziałek Alexander Paklons, wiceprezes Fortis Bank Polska.

Angelo Gelsumino, dyrektor pionu kredytów konsumenckich polskiego Fortisa, szacuje, że za 4 lata w portfelach polskich klientów będzie łącznie 4 mln kart kredytowych (obecnie jest ich około 2,1 mln sztuk). - Myślimy przede wszystkim o klientach, którzy nie mają jeszcze karty kredytowej. Nasza grupa docelowa to osoby o dochodach 250-1250 euro. Liczę, że z nowo wydawanych kart kredytowych w Polsce 15 proc. będzie wydawał właśnie Fortis - ma nadzieję A. Gelsumino. Na początku roku bank rozpoczął już pilotażowo wydawanie kart dla klientów o mniej zasobnych portfelach - o miesięcznych dochodach minimum 400 zł. Ostatecznie zdecydował się podnieść wymagania do 800 zł.

Fortis Bank, który jest częścią belgijskiej grupy Fortis, dotychczas specjalizował się głównie w obsłudze małych i średnich firm oraz usługach dla najbogatszych klientów. Prowadzi też konta osobiste dla ludności, ale ich liczba nie przekroczyła kilkudziesięciu tysięcy. Na szersze wody rynku detalicznego wypłynął dopiero w ub. r. z promocją kredytów hipotecznych. Teraz ruszył do walki o udział w rynku kredytów dla ludności (karty kredytowe, kredyty ratalne i gotówkowe). - Chcemy przyciągnąć klientów dostępnością i atrakcyjnością oferty. W najbliższych latach otworzymy w największych miastach 50-70 specjalnych centrów kredytowych - przekonuje Angelo Gelsumino. Nowością na polskim rynku jest możliwość samodzielnego zaprojektowania karty. Na stronie banku można umieścić zdjęcie czy rysunek, który ma znaleźć się na awersie naszej karty. Obecnie taką możliwość zapewniają tylko trzy banki na świecie.