Choć powszechnie panuje opinia, że zakup litewskiej rafinerii Możejki przez Orlen może zagrozić pozycji Grupy Lotos, na razie perspektywa tej transakcji w żaden sposób nie wpływa na wycenź pomorskiej gdańskiej spółki. Przeciwnie - analitycy podwyższają rekomendacje dla koncernu z Gdańska.
Ostatnio swoje wcześniejsze zalecenie zweryfikował DM BZ WBK. W raporcie z 25 maja zmienił rekomendacjź z "redukuj" do "trzymaj" i cenź docelową dla akcji ustanowił na 48,5 zł. Od dnia wydania ostatniego raportu cena akcji Lotosu spadła o 21 proc. do poziomu 47 zł, tym samym znajdując siź poniżej naszej 12-miesiźcznej ceny docelowej na poziomie 48,5 zł - napisał Flawiusz Pawluk.
W jego opinii, otoczenie makroekonomiczne pozostaje korzystne dla firm z branży paliwowej. Grupa Lotos, która posiada część wydobywczą, powinna, według niego, skorzystać na rosnących cenach ropy.
Ponadto w okresie od kwietnia do maja marża rafineryjna wzrosła aż o 85 proc., w stosunku do poziomu z I kwartału br. Jednocześnie różnica ceny ropy gatunku Ural i Brent, którą przerabiają polskie rafinerie, czyli tzw. dyferencjał, powiększyła się o 44 proc. (również w porównaniu z poprzednim kwartałem).
Do głównych elementów ryzyka analityk zalicza: silny kurs złotego wobec USD oraz potencjalne nabycie rafinerii w Możejkach przez Orlen. Przypomnijmy, że informacja o zakupie litewskiej rafinerii przez PKN została opublikowana dopiero nastźpnego dnia po tym, jak DM BZ WBK sporządził nową wycenź Grupy Lotos.