"Podstawowe ryzyko tej transakcji jest takie, że to, co spotkało Williamsa, może spotkać Orlen i będzie zmuszony odsprzedać te aktywa i na tym nie zarobić" - powiedział Wipler dziennikarzom w kuluarach konferencji "Nowego Przemysłu".

W 1999 roku rafineria w Możejkach stała się własnością amerykańskiego koncernu Williams. Wtedy Rosjanie, chcąc wymusić odsprzedaż akcji Możejek, ograniczyli dostawy ropy do zakładu. W efekcie w 2001 roku Williams sprzedał spółkę rosyjskiemu koncernowi Jukos.

26 maja PKN Orlen i Jukos International UK zawarły umowę sprzedaży akcji rafinerii 53,70% udziałów w kapitale rafinerii Możejki Nafta na kwotę 1,492 mld USD. Jednocześnie został podpisany i przekazany rządowi litewskiemu komplet umów dotyczących zakupu należącego do rządu pakietu 30,66% akcji litewskiej rafinerii za 852 mln USD. Litewski Sejm udzielił już zgody na tę transakcję, ale rząd upoważnił do podpisania umów ministra gospodarki. (ISB)

maza/tom