Reklama

Największa fuzja na rynku metali

Amerykański gigant miedziowy Phelps Dodge Corp. jest gotów zapłacić 40 mld dolarów za dwie kanadyjskie spółki produkujące nikiel

Publikacja: 27.06.2006 08:43

Po 0,672 swojej akcji i 17,5 dolara kanadyjskiego amerykańska firma zapłaci za każdy papier spółki Inco. A to z kolei pozwoli podnieść jej uzgodnioną już ofertę przejęcia Falconbridge do 62,11 dolara kanadyjskiego za akcję. Phelps Dodge zapowiedział też wczoraj przeznaczenie aż 5 mld USD na skupienie swoich akcji z rynku.

Spółki wydobywcze mają mnóstwo gotówki po trzech latach niemal nieprzerwanego wzrostu cen metali i wiele z nich rozważa lub zapowiada akwizycje, by zwiększyć udziały w tym lukratywnym rynku. Phelps Dodge ma kopalnie w stanach Arizona i Nowy Meksyk, a teraz chce umocnić swoją pozycję w produkcji niklu w Kanadzie i miedzi w Chile.

Akcje Inco zdrożały wczoraj o 13 proc., a papiery Falconbridge zyskały ponad 4 proc.

Sprytne posunięcie

Inco odrzuciła majową ofertę wrogiego przejęcia za 15,3 mld dolarów kanadyjskich przez krajowego rywala Teck Cominco i wezwała inwestorów do poparcia ich oferty w stosunku do Falconbridge, która była skierowana jeszcze w październiku. W połowie maja Inco podniosło tę gotówkowo-akcyjną ofertę na tyle, że wartość rynkowa Falconbridge wzrosła do 17,9 mld dolarów kanadyjskich. Również szwajcarska Xstrata w maju wyraziła gotowość kupienia 80 proc. akcji Falconbridge, których jeszcze nie ma. Chciała zapłacić po 52,5 dolara kanadyjskiego. Na warunkach zaproponowanych wczoraj przez Phelps Dodge cena w ofercie Inco jest prawie o 10 dolarów kanadyjskich wyższa. - Wiele spółek z tej branży będzie w tym roku miało jeszcze więcej pieniędzy i szukają sposobów umiejętnego wydania ich na rozwój przedsiębiorstw. W tych warunkach posunięcie Phelpsa jest naprawdę sprytne - uważa Tim Huff, analityk z londyńskiego biura ABN Amro.

Reklama
Reklama

Rekordowe przejźcie

Ceny niklu wzrosły od początku roku o 42 proc., a w maju odnotowały historyczne maksimum na londyńskiej giełdzie metali, gdyż większy niż przewidywano okazał się popyt ze strony producentów stali nierdzewnej. Według najnowszej prognozy Inco, tegoroczny deficyt na rynku tego metalu wyniesie 30 tys. ton, w porównaniu z wcześniej spodziewanym na poziomie 5 do 20 tys. ton. Analitycy tej branży przewidują też, że popyt na miedź przewyższy w tym roku produkcję tego metalu. Cena miedzi w ciągu roku uległa podwojeniu.

Ogłoszony wczoraj zakup spółki z Arizony przewyższa wartością wszystkie wcześniejsze przejęcia na rynku metali. Dotychczasowym rekordem było 13,2 mld USD, jakie w 2001 r. BHP zapłacił za Billiton, w wyniku czego powstała największa spółka wydobywcza na świecie. Oferta Phelps Dodge jest też większa od 33,8 mld USD proponowanych przez Mittal Steel za przejęcie Arcelora.

Plany KGHM

KGHM, który jest szóstym producentem miedzi na świecie, prowadzi swoją działalność niemal wyłącznie w oparciu o krajowe złoża. Od kilku lat próbuje pozyskać surowiec na rynkach zagranicznych. Najgłośniejsza i do tej pory niezrealizowana inwestycja dotyczy projektu Kimpe w Kongu. Jeśli zarząd zdecyduje się na jej kontynuację, to w latach 2006-2007 może pochłonąć około 87 mln zł. Od wielu lat spółka przymierza się też do pozyskania rud miedzi o niskich kosztach produkcji w Ameryce Łacińskiej, Afryce oraz krajach Azji i Pacyfiku. Na razie wszystkie te projekty pozostają tylko na papierze.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama