Dystrybutor sprzętu komputerowego Action, który w połowie lipca ma zadebiutować na warszawskiej giełdzie, został postawiony w złym świetle. Paweł Tanajno, współwłaściciel i były prezes firmy PTR, zarzucił wczoraj spółce, że podczas tworzenia prospektu ukryła istotne dla akcjonariuszy informacje, dotyczące jej powiązań z PTR. Prezes Action i jednocze?nie współwła?ciciel PTR Piotr Bieliñski poinformował, że w prospekcie znajduję siź wszelkie wymagane prawem informacje o powięzaniach emitenta ze spółkę PTR. Informacje na temat rzekomych działań Action trafiły bowiem również do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, która zażądała od spółki wyjaśnień. Firma musiała więc najpierw przekazać niezbędne informacje KPWiG, zanim odpowie na nasze pytania.
Według Pawła Tanajno, osoby i spółki powiązane z Action mają 51 proc. udziałów w PTR, a wpływ tej firmy na wyniki finansowe grupy jest znacznie większy, niż przyznają władze spółki. Nie ukrywa on, że chce dostać od Action pieniądze.
Domaga się odszkodowania w wysokości ponad 3 mln zł za niedotrzymanie umowy przez właścicieli ponad połowy udziałów. Twierdzi, że zobowiązali się do finansowania inwestycji PTR (do którego należy sieć salonów komputerowych Sferis) w wysokości 12,7 mln zł.
3,3 mln zł
- domaga się