Reklama

MOL i Orlen bardziej atrakcyjne niż inne firmy z regionu

Największe firmy naftowe i gazowe w Europie Środkowowschodniej wydadzą w ciągu najbliższych pięciu lat 32 miliardy dolarów na inwestycje i przejęcia

Publikacja: 13.07.2006 07:54

Analitycy biura maklerskiego Wood&Company kalkulują, że planowane wydatki (do 2010 r.) PKN Orlen, Lotosu, PGNiG-u, czeskiego Unipetrolu, austriackiego OMV, węgierskiego MOL-a oraz rumuńskich Petromu i Rompetrolu, stanowią aż 64 proc. obecnej rynkowej wartości wszystkich tych firm. Największe kwoty zostaną przeznaczone na zwiększenie mocy wydobywczych i przerobowych oraz sprzedaży nafty i gazu. Specjaliści Wood&Company oceniają, że założeniu, iż ceny ropy utrzymają się powyżej 40 USD za baryłkę (chodzi ropę Brent), a marże rafineryjne powyżej 5 USD za baryłkę, nakłady inwestycyjne przyniosą zyski. Szacują, że przy obecnych, wyższych cenach ropy i poziomach marż, zwrot z nowych inwestycji może sięgać około 20 proc. Realizacja tych planów może diametralnie zmienić obraz sektora. Które z firm Europy Środkowowschodniej zyskają najwięcej?

Węgrzy przed Polakami

Zdaniem autorów datowanego na koniec czerwca raportu, w ciągu najbliższych pięciu lat, najlepsze perspektywy ma MOL. Zaraz za nim uplasował się PKN Orlen. èródłem wzrostu obu firm mają być głównie przejęcia. W przypadku węgierskiego koncernu najważniejszą z planowanych inwestycji jest zwiększenie zaangażowania z obecnych 25 do ponad 50 proc. w chorwackiej spółce INA. Ewentualne przejęcie kontroli nad nią znacznie poprawiłoby zyskowność Grupy MOL. INA posiada silną część wydobywczą, która przynosi wysokie dochody. Analitycy Wood&Company szacują, że na realizację nowej strategii MOL wyda do 2010 roku ok. 8,1 mld USD, z czego 2,75 mld USD zainwestuje w IN¢ i zwiększenie zdolności wydobycia ropy naftowej. Realizacja planów MOL-a w dużej części zależy od tego, kiedy i jaką drogę dalszej prywatyzacji spółki wybierze chorwacki rząd. Decyzje w tej sprawie są oczekiwane na jesieni.

Największa akwizycja w sektorze, czyli przejęcie przez PKN Orlen rafinerii w Możejkach, może być głównym źródłem sukcesu polskiej spółki. Zdaniem przedstawicieli płockiego koncernu, zakup litewskiej firmy jest szansą na dalszą ekspansję, poprzez Litwę na rynek estoński i łotewski. W maju PKN podpisał umowę zakupu akcji Możejek za 2,9 mld USD od rosyjskiego Jukosu i rządu litewskiego. Warunkiem finalizacji transakcji jest m.in. jej akceptacja przez Komisję Europejską. Jeśli plany Orlenu zostaną zrealizowane, to jego grupa będzie największą w regionie. To, że PKN przegrał z MOL-em w rankingu na najbardziej obiecującą firmę paliwową regionu, analitycy Wood&Company uzasadniają faktem, że płocki koncern nadal jest w trakcie restrukturyzacji. Oprócz dokończenia porządków, spółka musi się uporać z integracją niedawno przejętego Unipetrolu i w perspektywie Możejek.

Nieco w cieniu MOL-a

Reklama
Reklama

i PKN-u znalazł się OMV. Analitycy uznali, że perspektywy wzrostu austriackiego koncernu nie są tak obiecujące jak w przypadku jego dwóch najsilniejszych konkurentów.

Lotos może

przeinwestować

Analitycy Wood&Company oceniają, że Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo - podobnie jak rumuński Petrom - w najbliższym pięcioleciu zachowają status quo. Podkreślają, że obie firmy skupiają się na lokalnych rynkach, a wzrost wynikły z rozwoju zdolności wytwórczych zostanie w dużej części pochłonięty przez oczekiwany spadek cen na rynkach paliw do 2010 r.

Zaniepokojenie specjalistów biura maklerskiego budzą sygnały napływające z Lotosu. Zwracają uwagę, że realizacja ambitnego programu zwiększenia przerobu ropy, na który spółka ma wydać w ciągu najbliższych 5 lat 1,48 mld USD, stoi pod znakiem zapytania. Ich zdaniem, spółka może nie dać sobie rady zarówno z finansowaniem, jak i zarządzaniem tak dużym projektem.

Wśród największych w regionie Europy Środkowowschodniej firm branży paliwowej jedynie przejęty przez PKN Orlen Unipetrol będzie się kurczył. Dojdzie do tego w efekcie planowanej sprzedaży dwóch spółek należących do czeskiej grupy - Kaucuku i Spolany.

Reklama
Reklama

Komentarz

Krzysztof Grad

Przyszłość należy do tych, którzy inwestują w rozwój

i znają swoje możliwości

Przyszłość należy do tych, którzy inwestują

w rozwój. Z drugiej strony widać, że plany inwestycyjne muszą być skrojone na miarę możliwości poszczególnych firm - takie konkluzje można wysnuć z raportu Wood&Company. Choć te wnioski wydają się mało odkrywcze, to - jak widać

Reklama
Reklama

- zastosowanie się do nich nie jest łatwe.

Przykład MOL-a i PKN Orlen, spółek uznanych

przez analityków za najbardziej atrakcyjne firmy paliwowe w Europie Środkowowschodniej, wskazuje, jak ważne jest to, żeby w kierownictwie firmy

znalazły się osoby, które nie tylko znają, ale

i potrafią wdrożyć te zasady. Ważne jest także,

Reklama
Reklama

aby miały one też czas i możliwości na ich

realizację.

W kontekście pojawiających się ostatnio spekulacji o zbliżających się zmianach kadrowych w PKN Orlen, warto się zastanowić nad tym, jak ewentualne roszady wpłyną na przyszłość jednej z największych polskich spółek giełdowych.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama