Zapisy na akcje dystrybutora sprzętu komputerowego zostały zredukowane w transzy indywidualnej o 73 proc. Oferta doszła do skutku mimo sporego zamieszania, wywołanego tuż przed subskrypcją przez Pawła Tanajno, wspólnika prezesa Actionu w firmie PTR. Twierdził, że debiutująca spółka zataiła pewne informacje w prospekcie emisyjnym. Piotr Bieliński, prezes Actionu, potraktował sprawę jako czarny PR i próbę szantażu. Złożył wyjaśnienia w Komisji Papierów Wartościowych i Giełd.

Pojawienie się oskarżeń zapewne skłoniło zarząd Actionu do ustalenia ceny emisyjnej na poziomie niższym (12 zł) od pierwotnie planowanego (maksymalnie mogła wynieść 20 zł). W transzy instytucjonalnej inwestorzy kupili 3,6 mln nowych papierów. Indywidualnym przypadło 0,9 mln walorów. Spółka pozyskała z oferty 54 mln zł.