Na stronie internetowej Netii pojawiła się informacja z aktualizacją prognozy przychodów na ten rok. Wynika z niej, że telekomunikacyjna grupa z trudem wypełnia obietnicę, którą złożyła rynkowi w lutym. Wojciech Mądalski, prezes firmy, zapowiedział wtedy m.in., że skonsolidowane przychody spółki urosną w tym roku w niewielkim stopniu - mniej niż o 5 proc. Mówił przy tym, że operator skoncentruje się na wzroście organicznym.
Od tego czasu grupa Netii powiększyła się o spółkę Pro Futuro. Z korekty zawieszonej w internecie wynika, że przejęcie nie spowoduje, że firma z nawiązką zrealizuje założenia z lutego. Razem z przychodami Pro Futuro z okresu po transakcji (20-25 mln zł) sprzedaż grupy ma się kształtować na poziomie 870-895 mln zł. To zaledwie o 3 proc. więcej niż w 2005 r.
Zarząd obniżył prognozę przychodów z bieżącej działalności (bez Pro Futuro). Mają wynieść w tym roku 850-870 mln zł. "Stanowi to spadek w przedziale od 4,1 proc. do 6,3 proc. w stosunku do wyników z 2005 roku" - czytamy.
Spółka tłumaczy, że to efekt ciągle słabych wyników bezpośrednich usług głosowych w II kwartale tego roku. Spodziewa się też, że po zmianach regulacyjnych nastąpi dalsza obniżka średnich taryf na połączenia głosowe. Nie jest pewna, jaki wpływ wywrą na jej wyniki kluczowe produkty i stosowane technologie dostępu (np. WiMax).
Przychody II kwartału z podstawowej działalności mają być niższe niż w I kwartale i gorsze o 9-10 proc. niż przed rokiem.