"W związku z publicznymi oskarżeniami Michała Lorenca, byłego wiceprezesa OPTIMUS SA jakoby ?majątek spółki był obecnie rozkradany? oświadczam, iż jest to nieprawda. Spółka prowadzi normalną działalność operacyjną. Oświadczenie takie godzi w dobre imię pracowników Optimus SA" - napisał prezes w oświadczeniu, opublikowanym we wtorek wieczorem.
Wcześniej w lipcu nadzwyczajne walne zgromadzenie Optimusa powołało nową radę nadzorczą, która z kolei podjęła uchwałę o powołaniu Piotra Lewandowskiego na prezesa, a dotychczasowego prezesa Michała Lorenca na wiceprezesa Optimusa. Kilka dni później RN odwołała Lorenca z nowej funkcji. Według "Parkietu", decyzja ta miała związek z ostatnimi zmianami w strukturze akcjonariuszy i organach zarządzających Optimusem.
Nowym inwestorem strategicznym spółki został Michał Dębski, prezes i właściciel firmy Zatra, która od kwietnia składa komputery Optimusa. Dębski objął prawie 30% akcji Optimusa w ramach prywatnej emisji. Według "Parkietu", płacił po 1,05 zł za walor, podczas gdy ówczesny kurs giełdowy Optimusa wynosił 7,05 zł.
Według dotychczasowego głównego akcjonariusza Optimusa, Zbigniewa Jakubasa, zarząd spółki nielegalnie doprowadził do podwyższenia kapitału spółki. Nowy zarząd spółki utrzymuje, iż emisja odbyła się zgodnie z prawem.
Lewandowski poinformował we wtorkowym oświadczeniu, że Optimus otrzymał wstępny wynik audytu "dotyczącego nadzoru właścicielskiego w spółkach zależnych Optimus SA oraz analizy umów w wyniku których spółka poniosła straty", przeprowadzonego przez firmę doradczą Evip.