O godzinie 13.01 tonę miedzi w transakcjach terminowych wyceniano na 7570 dolarów, czyli 200 dolarów poniżej wtorkowego zamknięcia. Przedstawiciele największej na świecie kopalni miedzi Escondida poinformowali we wtorek, że jej władze zwróciły się z oficjalnym wnioskiem o podpisanie nowego porozumienia z pracownikami.
"Rynki zinterpretowały te informacje jako ważny krok w kierunku uniknięcia dalszych zaburzeń w podaży na rynku o już teraz bardzo ograniczonych zapasach" - napisał w środowym raporcie ekonomista Deutsche Bank, Peter Richardson.
Obawy dotyczące zaburzeń w dostawach metalu ostudziły również ostatnie doniesienia z meksykańskiej kopani Cananea, której pracownicy zakończyli przed kilkoma dniami trwające od sześciu tygodni akcje strajkowe na terenie kopalni.
Przecenie na rynkach surowcowych sprzyja dziś również ostatnie umocnienie się dolara, zwiększające koszty zakupu metali dla posiadaczy innych walut oraz wtorkowe informacje o szybszym od oczekiwanego tempie wzrostu gospodarczego w Chinach.
Analitycy obawiają się bowiem, że 11,3-procentowy wzrost chińskiego Produktu Krajowego Brutto (PKB) w drugim kwartale, może skłonić władze w Pekinie do podjęcia kroków mających na celu zapobieżenie przegrzaniu pędzącej gospodarki. "Gdyby te dane zostały opublikowane 6-9 miesięcy wcześniej, nastąpiłby olbrzymi wzrost popytu na metale" - powiedział strateg inwestycyjny Diapason Commodities Management, Sean Corrigan.