Spór między Urzędem Komunikacji Elektronicznej a Telekomunikacją Polską narasta. - Mamy zastrzeżenia do pracy UKE. Ingerencja urzędu w sprawy spółki wpłynie niekorzystnie na klientów - mówi Waldemar Stawski, wiceprzewodniczący MOZ NSZZ Solidarność TP. Do działań UKE zastrzeżenia ma też zarząd spółki. Choć decyzje regulatora mogą wpłynąć na obniżkę jej przychodów, ta na razie nie planuje zwolnień w celu szukania oszczędności. - Zarząd nie przewiduje zwolnień grupowych. Wszelkie tego typu informacje to spekulacje, których przyczyną mogą być publikowane ostatnio oceny analityków. Była w nich mowa o zwolnieniach, jako jednym z możliwych scenariuszy kompensacji ewentualnego spadku przychodów, wynikających z decyzji UKE - mówi Jacek Kalinowski, rzecznik Telekomunikacji Polskiej. Regulator krytykuje szczególnie połączenie Neostrady z abonamentem telefonicznym, wysokość pobieranych przez TP opłat od alternatywnych operatorów za korzystanie z sieci czy brak wolnego abonamentu telefonicznego (konieczność płacenia TP mimo korzystania z usług innych operatorów).