MFW krytykuje pomysł
Komisji Nadzoru Finansowego
Międzynarodowy Fundusz Walutowy ostrzegł polski rząd, że stworzenie Komisji Nadzoru Finansowego może w niebezpieczny sposób wystawić nasz sektor finansowy na wpływ polityki. Christoph Rosenberg, starszy przedstawiciel regionalny MFW, powiedział "FT", że cała instytucja posiada bardzo słabe umocowania prawne. - Podstawową zasadą przy powoływaniu tego typu ciał jest zapewnienie im niezależności od sfery politycznej. Bez tego może zostać znacznie osłabiony sektor bankowy, ucierpieć mogą interesy inwestorów, a polska waluta może bardzo potanieć - przyznał. Dodał, że w dłuższej perspektywie konsekwencją może być nawet kryzys finansowy. Największe obawy MFW budzi możliwość wpływu KNF na skład kadry NBP. Cezary Mech (który prawdopodobnie będzie przewodził komisji) broni pomysłu polskiego rządu, mówiąc, że powołanie komisji jest konieczne z punktu widzenia cięcia kosztów. Przedstawiciel MFW dodaje, że nienormalne jest, że aż sześciu z siedmiu członków KNF będzie wybieranych przez rząd lub prezydenta (poza prezesem NBP - red.). Polscy bankowcy nie chcą udzielać odpowiedzi w tej sprawie w obawie przed byciem zmuszonym do tłumaczenia się później przed KNF. Jednak jeden z nich przyznał nieoficjalnie, że cała inicjatywa jest bardzo niebezpieczna, bo skupia niesamowitą władzę w rękach jednej osoby - premiera.
FINANCIAL TIMES 27 lipca 2006
Podejrzany system
Soca (organizacja śledcza utworzona w Wielkiej Brytanii na wzór amerykańskiego FBI) podejrzewa, że Hawala - międzynarodowy system, umożliwiający obcokrajowcom transfer zarobionych pieniędzy w dowolne miejsce na świecie bez pośrednictwa sektora bankowego - jest wykorzystywany do prania brudnych pieniędzy i wspierania międzynarodowego handlu narkotykami. Agencja podejrzewa, że Hawala, który jest oficjalnie zalegalizowany w wielu krajach, jest w szczególny sposób wykorzystywany przez światowe organizacje przestępcze i terrorystyczne. David Armond, dyrektor departamentu przestępstw w Soca, powiedział "FT", że w nielegalny proceder zamieszani są głównie, obecni przede wszystkim w wielu krajach arabskich, agenci obsługujący Hawalę. To oni mają wspierać przemyt narkotyków. W tym miesiącu najważniejsi urzędnicy Soca będą debatować nad możliwościami ukrócenia procederu. Spotkają się w tym celu w Zjednoczonych Emiratach Arabskich - kraju posiadającym szczególnie dużą liczbę użytkowników podejrzanego systemu. Sir Stephen Lander, przewodniczący Soca, przyznał, że niektóre śledztwa znajdą prawdopodobnie finał w sądach poza granicami kraju, który powołał do życia agencję.