Dzisiaj ma się okazać, czy słowacki operator rurociągów, firma Transpetrol, zostanie przejęta w całości przez rząd w Bratysławie, czy może zyska nowego inwestora branżowego. Tymczasem polskiemu PERN-owi, który stara się o zakup akcji Transpetrolu, z dnia na dzień przybywa konkurentów.
Decydujące dla przyszłości Transpetrolu mają być dzisiejsze negocjacje między rządem a przedstawicielami firmy Yukos Finance, do której należy 49 proc. akcji spółki. Według niedawnych deklaracji słowackiego premiera Roberta Fico, państwo gotowe byłoby odkupić ten pakiet pod warunkiem, że jego cena nie przekroczy 110 mln USD.
Jeśli stronom nie uda się osiągnąć porozumienia, akcje Transpetrolu - jak powiedział cytowany przez agencję prasową SITA, minister gospodarki Słowacji Lubomir Jahnatek - będzie mógł kupić inwestor. Jego zdaniem, przyszły akcjonariusz spółki będzie jednak musiał spełnić cztery warunki, które postawi rząd. Jakie? Tego minister nie ujawnił. Przypomnijmy, że wśród starających się o słowackiego operatora ropociągów jest m.in. Przedsiębiorstwo Eksploatacji Rurociągów Naftowych Przyjaźń. O planach jego ekspansji na Słowację "Parkiet" pisał już w połowie lipca. Ewentualnym partnerem polskiego koncernu przy zakupie akcji Transpetrolu mógłby być Orlen.
W zeszłym tygodniu, jak napisała słowacka gazeta "Sme", przedstawiciele PERN-u zaprezentowali ministrowi Lubomirowi Jahnatkowi swoje propozycje dotyczące rozwoju Transpetrolu i zarządzania nim oraz oficjalnie potwierdzili chęć zakupu akcji. Efektów rozmów nie znamy. Według wcześniejszych doniesień prasowych, PERN gotów jest zapłacić za 49 proc. papierów Transpetrolu ok. 120 mln USD.
Kilka dni temu rosyjskie media podały, że papiery spółki kupi za 105 mln USD rosyjski gigant Gazprom. W gronie potencjalnych inwestorów wymieniany jest też Russnieft. W tym tygodniu wyszło na jaw, że do wyścigu dołączyła także czeska państwowa firma Cepro: - Jesteśmy zainteresowani we współpracy z naszym rządem przejąć należące teraz do Jukosu akcje Transpetrolu - powiedział praskiemu dziennikowi "Mlada Fronta Dnes" Tomas Zikmund, członek zarządu Cepro. Okazuje się, że apetyt na operatora rurociągów ma również słowacki Slovnaft, z grupy węgierskiego MOL-a. Dodajmy, że jeszcze kilka dni temu ta sama firma deklarowała rządowi pomoc w ewentualnej... renacjonalizacji Transpetrolu.